Ekolaczki - Przedszkole nr 15 w Zawierciu

Ekolaczki

ekolaczki logo

Grupa III "Skrzaty":

Wyruszamy na Kaszuby

Dodano: 18 czerwca 2020,7:02

Witam cieplutko wszystkie wytrwałe Skrzaty w czwartkowy poranek 🙂

Dziś kolejna podróż. Tym razem odwiedzimy Kaszuby:

Na początek jednak trochę ruchu 🙂 Zapraszam do zabawy:

Jesteśmy Polakami. Mówimy po polsku. Mieszkańcy Kaszub mówią także w języku regionalnym – kaszubskim. Dzieci mogą uczyć się tego języka w szkole, a dorośli, jeżeli chcą, to posługują się nim w urzędach i w codziennym życiu. Dwujęzyczne są np. nazwy miejscowości.

Obejrzyjcie proszę film “Język kaszubski od A do Z” a następnie spróbujcie powiedzieć coś po kaszubsku 🙂

Słynny jest Haft Kaszubski, którego podstawę stanowi 7 kolorów: chabrowy, niebieski, granatowy, żółty, zielony, czerwony i czarny. Haft Kaszubski opiera się na symbolice roślinnej, głównymi elementami są bratki, chabry, dzwonki, goździki, lilie, niezapominajki, róże, tulipany. Wszystkie elementy są pieczołowicie i dokładnie odwzorowywane:

Jako przerywnik proponuję krótką zabawę:

Podskoczcie, klaśnijcie w dłonie, zróbcie tyle przysiadów, ile jest kolorów w hafcie kaszubskim 🙂

Niedaleko Kościerzyny w miejscowości Będomino znajduje się dworek w którym mieszkał Józef Wybicki, twórca hymnu narodowego. To właśnie tam utworzono Muzeum Hymnu Narodowego związane z jego życiem. Najcenniejsze są tam zbiory nut, śpiewników, różnych nagrań hymnu narodowego i pieśni patriotycznych,  najstarszych płyt gramofonowych i gramofonów:

Na Kaszubach znajduje się również  pierwsze w Polsce Muzeum Akordeonu http://muzeumakordeonu.com.pl/muzeum/

Spróbujcie powiedzieć głoskami słowo: akordeon.

W Szymbarku znajduje się atrakcja dla dzieci – Kaszubski Świat Bajek 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=k8Cmzg__laQ&feature=youtu.be

Można też, między innymi, zobaczyć dom stojący na głowie czyli na dachu, największy fortepian na świecie, najdłuższą deskę świata, Statuę Świętowida Kaszubskiego i wiele innych atrakcji.

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Wam troszeczkę uroki Kaszub 🙂

Może kiedyś się tam wybierzecie razem z Rodzicami? A może ktoś z Was już tam był?

Na zakończenie proponuję Wam pokolorowanie kaszubskiej serwetki według wzoru:

Karty pracy „Olek i Ada” cz. 5, str. 63. Uzupełnijcie proszę zgodnie z poleceniem.

Życzę Wam kochani milutkiego dnia!

Mazury- cud natury

Dodano: 17 czerwca 2020,11:02

Popołudniu:

Wybierzmy się wspólnie na Mazury 🙂

Mazury uważane są za jeden z cudów natury, ponieważ posiadają niemalże najbogatszą sieć wodną spośród wszystkich regionów Polski. Trudno nie zachwycać się tym miejscem skoro jest tu znacznie więcej jezior niż w innych regionach naszego kraju. Największe z nich to Jezioro Śniardwy i Mamry. Kraina Wielkich Jezior Mazurskich przyciąga masę turystów, którzy chętnie wybierają się nad jeziora w rożnych celach. Można tu spotkać żeglarzy i kajakarzy, a także miłośników ciszy i spacerów po lesie. Rejon porasta Puszcza Piska, pokryta siecią szlaków pieszych, rowerowych i konnych.

Posłuchajcie wiersza pt.”Pojedziemy na Mazury” ze zbioru M. Raczek- Bielawa:

Piękne nasze polskie morze,

piękne nasze polskie góry,

piękny Kraków, Zakopane,

równie piękne są Mazury.

To tam właśnie tego lata

na wakacje pojedziemy,

na polanie pod drzewami

duży namiot rozbijemy.

Będę z tatą łowił ryby,

w ciszy leśnej odpoczywał,

będę z mamą zbierał grzyby,

po jeziorach łódką pływał.

Gdy już będę na Mazurach

zwiedzę miasto Mikołajki

by przekonać się czy prawda,

że są piękne „tak jak z bajki”.

Powiedzcie:

  • Co można robić z tatą na Mazurach?
  • Co można robić z mamą na Mazurach?
  • Jak nazywa się miasto, które warto zwiedzić będąc na Mazurach?
  • Zobacz na mapie ten region. Jakim kolorem na mapie zaznaczone są jeziora?

A teraz Skrzaty rozwiążcie zagadki o Mazurach oraz miejscach i rzeczach charakterystycznych dla tej krainy.

Dopasujcie poniższe  ilustracje do poprawnych odpowiedzi. Podzielcie  odpowiedzi na sylaby.

Latem jest ich dużo,

A gdy zaczną latać,

Siadają na rękach

I trzeba się drapać. (komar)

………………………………………………

Wody wcale się nie boi;

Lubi pływać po jeziorze.

Ale są potrzebne wiosła,

By nas fala lepiej niosła. (łódka)

……………………………………………….

Pływa po jeziorze.

Opłynąć może świat!

Stanie, gdy na nią nie dmucha wiatr! (żaglówka)

………………………………………………..

Sosnowy, dębowy,

Stary lub młody,

Rosną w nim grzyby,

Rosną i jagody. (las)

………………………………………………….

Co to za lusterko na zielonej łące?

Przyglądają się w nim i chmurki i słońce. (jezioro)

…………………………………………………..

Na zakończenie proponuję wykonanie łódki z papieru 🙂

Dokładną instrukcję znajdziecie w linku poniżej:

https://www.youtube.com/watch?v=hxHqIuvsx2M

Dla chętnych Skrzatów kolorowanka:

kolorowanka-370Wakacje-nad-jeziorem

Miłego dnia Kochani!

Dodano: 17 czerwca 2020,7:00

Witajcie kochane Skrzaty🙂

Dzisiejszy dzień zaczynamy od gimnastyki na wesoło

https://www.youtube.com/watch?v=bzboHM5GUzg

Słuchanie opowiadania „Wakacyjna przygoda” Agnieszki Borowieckiej

W pierwszy dzień wakacji Błażej i Milenka mieli jechać z rodzicami do dziadków na wieś. Od kilku dni odbywało się wielkie pakowanie, żeby przypadkiem niczego nie zapomnieć. Dzieci wybierały swoje ulubione zabawki, mama kompletowała ubrania na wyjazd dla całej rodziny, a tata upychał to wszystko w walizkach. – Tato, jeszcze miś – upomniała się Milenka o swoją ulubioną maskotkę, siedząc na walizce, aby tata mógł ją jakoś domknąć. – Miś już się nie zmieści – oznajmił tata. – Będziesz musiała trzymać go na kolankach. Wszyscy bardzo się cieszyli na ten wyjazd i ponaglali tatę, by jak najszybciej poszedł po samochód. Tata wziął już nawet ze sobą jedną walizkę, by później było mniej noszenia, lecz po piętnastu minutach wrócił z tym samym bagażem w ręku i z bardzo smutną miną. – Auto się popsuło – oznajmił od progu. To była najgorsza rzecz, jaka tylko mogła się wydarzyć tego dnia. Awaria okazała się na tyle poważna, że pan mechanik odholował samochód do warsztatu i zapowiedział, że naprawa potrwa co najmniej tydzień. Mama od razu zatelefonowała do babci z wiadomością, że ich przyjazd się opóźni, a Błażej strasznie się popłakał. Zresztą wszystkim było bardzo przykro z tego powodu. Lecz już następnego dnia mama obudziła dzieci bardzo wcześnie rano, gdyż miała dla nich dobrą wiadomość. Wieczorem wpadli z tatą na pomysł, że pojadą do dziadków pociągiem. Wszystkie rzeczy przepakowali w nocy do plecaków, które stały teraz w przedpokoju, i po szybkim śniadaniu znów byli gotowi do drogi. Błażej i Milenka jeszcze nigdy nie jechali pociągiem, więc ten pomysł spodobał im się jeszcze bardziej, niż gdyby zwyczajnie mieli podróżować autem. Podróż pociągiem to była prawdziwa wakacyjna przygoda. Wszystko było nowe i bardzo interesujące. Dzieci zajęły miejsca przy oknach i zapisywały w notesach nazwy kolejnych stacji, na których zatrzymywał się pociąg. Niektóre z nich były bardzo zabawne, a inne strasznie trudne do zapisania. Potem przyszedł pan konduktor, by sprawdzić bilety. Zapytał, dokąd jadą, i życzył im miłej podróży. A do tego widoki za oknem były zupełnie inne niż te, które widzi się, jadąc samochodem. Pociąg jechał przez gęste lasy, mijał pola, na których można było zobaczyć sarny i dzikie zające, a raz nawet wjechał do tunelu i na chwilę zrobiło się zupełnie ciemno. Tak, że aż tata musiał włączyć latarkę w telefonie, bo Milenka trochę się bała. Kiedy po kilku godzinach dotarli do małego miasteczka, pan konduktor pomachał im na do widzenia, zagwizdał gwizdkiem i pociąg odjechał w dalszą drogę. Lecz to wcale nie był jeszcze koniec ich podróży. Na dworcu wsiedli w autobus, który zawiózł ich już znanymi drogami do miejscowości, gdzie mieszkali dziadkowie. Od przystanku do domu babci i dziadka był jeszcze niewielki kawałek, który trzeba było pokonać na piechotę. Wszyscy założyli więc na plecy swoje plecaki, Milenka wzięła na rączki swojego misia i dziarskim krokiem ruszyli ścieżką na skróty przez las. Wysokie drzewa dawały przyjemny cień. Leśna dróżka doprowadziła ich na skraj wsi, skąd doskonale widzieli już dom babci i dziadka. Dziadziuś wyszedł im na spotkanie, a babcia nakryła stół na werandzie, gdzie czekał na nich pyszny obiad i kompot z czereśni. To była niezapomniana wakacyjna wycieczka. Błażejowi i Milence tak bardzo spodobała się podróż pociągiem, że zgodnie stwierdzili, że  teraz już tylko w ten sposób będą jeździli do dziadków, bo to o niebo lepsze niż jazda autem.

Rozmowa na temat opowiadania:

– Gdzie miała jechać rodzina w pierwszym dniu wakacji?

– Dlaczego rodzice nagle odwołali wyjazd?

– Na jaki pomysł wpadli mama z tatą?

– Co robiły dzieci w pociągu?

– Czym jeszcze podróżowała rodzina, by dotrzeć do dziadków?

– Czym wy mieliście okazję podróżować?

– Który sposób podróżowania lubicie najbardziej?

– Który, waszym zdaniem, sposób jest najwygodniejszy i najciekawszy?

 

 „Jedzie pociąg”- zabawa muzyczno- ruchowa

https://www.youtube.com/watch?v=vlQJBSuX0rE

 

„Malujemy lato”- masażyk relaksacyjny na podstawie wiersza Bożeny Formy

  • Rodzic wykonuje masażyk dziecku, następnie dziecko rodzicowi (rodzic czyta wiersz).

Świeci słońce, (wykonują rozwartymi dłońmi ruchy koliste na środku pleców)

pada deszcz (dotykają opuszkami palców różnych miejsc na plecach)

kapu, kap, kapu, kap. (zaciśniętymi piąstkami delikatnie uderzają w różnych miejscach)

A my z latem wyruszamy (energicznie przesuwają rozwarte dłonie z lewej strony do prawej)

zwiedzić świat, zwiedzić świat. (poklepują rozwartymi dłońmi plecy w różnych miejscach)

Policzymy drzewa w lesie (dotykają pleców kolejno wszystkimi palcami lewej dłoni i prawej dłoni równocześnie)

i kwiaty na łące (rysują kontury kwiatów)

powitamy tańcem księżyc (masują plecy rozwartymi dłońmi)

i kochane słońce. (wykonują szybki, okrężny masaż całą dłonią)

Pobiegniemy wąską dróżką, (stukają, na przemian, opuszkami palców)

górskimi szlakami (rysują ścieżkę palcami wskazującymi)

do kąpieli w słonym morzu (całą dłonią rysują fale)

wszystkich zapraszamy. (delikatnie szczypią)

 

Teraz zapraszam na zabawy matematyczne🙂

„Pak i rybki” – zabawa matematyczna.

Dziecko siedzi na dywanie, ma talerzyk papierowy, na którym kładzie odliczone fasolki, guziki, koraliki itp. (ma ich 10 lub więcej). Dziecko wykonuje polecenia.

Połóż fasolki tak, by je było łatwo policzyć. Przelicz je od lewej do prawej. Przelicz je od prawej do lewej. Następnie rodzic tworzy zadania – opowiadania, np.:

Pak siedział nad jeziorem. Nagle przypłynęły dwie rybki, potem przypłynęły jeszcze trzy. Połóż tyle fasolek, ile przypłynęło ryb najpierw, a potem dołóż tyle fasolek ile ryb przypłynęło później . Ile było razem ryb? Do tych ryb za chwilę przypłynęły jeszcze trzy ryby. Ile ryb razem widział Pak? Następnie odpłynęły dwie ryby. Ile ryb teraz widział Pak?

W ten sposób rodzic tworzy opowiadanie na dodawanie , a potem na odejmowanie. Dziecko wykonuje obliczenia za pomocą fasolek lub innych liczmanów.

 

„Pociąg”- zabawa matematyczna

Wykonaj zadanie zgodnie z instrukcją.

 

 

Na zakończenie uzupełnijcie proszę karty pracy „Olek i Ada” cz. 5, str. 58,59,60, 64,65 postępując zgodnie z poleceniami.

Miłej zabawy🙂

Dodano: 16 czerwca 2020,10:11

Witajcie Skrzaty🙂

Posłuchajcie wiersza Marioli Golc ,,Słoneczny uśmiech”

Nadchodzą wakacje,
radosna pora.
Słoneczny uśmiech
śle więc przedszkolak.

I tym uśmiechem
ze słonkiem razem,
ogrzeje wszystkie
nadmorskie plaże.

Promienny uśmiech
prześle też górom,
by się nie kryły
za wielka chmurą.

Ma jeszcze uśmiech
dla wszystkich dzieci.
niech im w wakacje
słoneczko świeci.

 

  • Rozmowa na temat wiersza:

Kto przesyłał uśmiechy?

Komu przedszkolak przesyłał uśmiechy?
Dlaczego przesyłał je dzieciom?

Kochane Skrzaty, nauczcie się wiersza na pamięć i podzielcie się efektami swojej pracy wysyłając do nas filmiki🙂

Na zakończenie proponuje Wam wysłuchanie piosenki ,,Bezpieczne wakacje”. Wsłuchajcie się uważnie w tekst i spróbujcie odpowiedzieć na pytania:

– jakie zasady bezpieczeństwa wspomniane są w piosence?

– jakich zagrożeń unikać w czasie wakacji?

– czy zasad wymienionych w piosence powinniśmy przestrzegać tylko w czasie wakacji?

https://www.youtube.com/watch?v=W4RHyjQLfCM

 

Miłej zabawy🙂

Wakacje w górach

Dodano: 16 czerwca 2020,7:07

Dzień dobry Skrzaty 🙂

Wielkimi krokami zbliżamy się do długo wyczekiwanych wakacji, słoneczka, odpoczynku…

Dziś wspólnie wybierzemy się w góry, zapraszam do zabawy!

Ale najpierw trochę się poruszamy!

W Polsce mamy trzy łańcuchy górskie. Najstarszymi łańcuchami górskimi w Polsce są Góry Świętokrzyskie oraz Sudety, a najmłodszym Karpaty.

Góry Świętokrzyskie to łańcuch górski w centralnej części Wyżyny Kieleckiej. Najwyższym szczytem tych gór jest Łysica mająca 614 m n.p.m.

Drugi najstarszy łańcuch górski w Polsce to Sudety. Najwyższym szczytem jest Śnieżka, która ma 1603 m n.p.m.

Najmłodszymi i zarazem najwyższym jest łańcuch górski Karpat.Najwyższym szczytem są Rysy (2499 m n.p.m.)

Jak widzicie góry są piękne, ale mogą być także niebezpieczne, dlatego należy pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach!

Obejrzyjcie uważnie poniższy film:

Teraz Kochani namalujcie góry farbami na pogniecionej kartce 🙂

Potrzebne będą:

  • farby plakatowe,
  • kartka,
  • pędzelek,
  • kartka z bloku technicznego.

Uformujcie z pogniecionego papieru pasmo górskie, przyklejcie je na kartce z bloku technicznego; malujcie farbami plakatowymi na różne odcienie brązu; namalujcie drzewa iglaste u podnóża gór. Możecie również zainspirować się poniższymi pracami:

Powodzenia Skrzaty 🙂

Czekamy na zdjęcia Waszych prac !!!

Na koniec uzupełnijcie proszę karty pracy „Olek i Ada” cz. 5, str. 66, 68 postępując zgodnie z poleceniami.

Nad morzem…

Dodano: 15 czerwca 2020,11:07

Popołudniu:

Zapraszam Was Skrzaty na wirtualny spacer po pięknym Gdańsku.

Gdańsk jest położony nad naszym Morzem Bałtyckim. Przepiękne miasto z historią w tle, z pięknymi kamieniczkami oraz licznymi zabytkami:

Bezpieczeństwo to podstawa, gdy nad morzem jest wesoła zabawa 🙂

Pamiętajcie Kochane Skrzaty o bezpiecznej zabawie nad wodą!!!

Nad bezpieczeństwem dzieci i dorosłych podczas zabaw nad wodą, czuwa ratownik. Odpowiednio do panujących warunków pogodowych ratownik wywiesza flagę:  CZERWONA – ZAKAZ KĄPIELI!!! lub BIAŁA – KĄPIEL DOZWOLONA.

Obejrzyjcie teraz krótki filmik:

Morze czasem wyrzuca na brzeg muszelki o różnym kolorze, o różnej fakturze i wielkości . Spróbujcie policzyć wszystkie muszelki:

Na zakończenie proponuję pracę plastyczną “Konik morski” 🙂

Potrzebne materiały:

  • bibuła w różnych kolorach
  • blok techniczny
  • pędzel
  • woda
  • szablon konika morskiego

Instrukcję do wykonania pracy znajdziecie w linku poniżej:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=37&v=6JnoeIikuMg&feature=emb_logo

To tyle na dzisiaj 🙂

Miłego dnia Kochani!

Dodano: 15 czerwca 2020,7:00

Witajcie Kochane Skrzaty w poniedziałkowy poranek 🙂

Skrzaty 🙂 Zanim zaczniemy dzisiejszą zabawę zróbcie rozgrzewkę przy piosence „Lato na dywanie”. Wykonujcie dużo podskoków, pokręćcie biodrami, machajcie wysoko rękami. Starajcie poruszać się w rytm muzyki….

https://www.youtube.com/watch?v=JY2LxTIkWyQ

  • Posłuchajcie i rozwiążcie zagadkę:

Gdy do ucha ją przyłożę,
morza szum powróci do mnie.
W tej skorupce, małe morze,
lato może nam przypomnieć. (muszelka)

Przykładając muszlę do ucha, w rzeczywistości słyszymy dźwięki dobiegające z otoczenia (podobny efekt otrzymamy, gdy przyłożymy do ucha filiżankę lub dłoń). Muszla przyłożona do ucha działa jak rezonator – dźwięki odbijają się od ścianek i ulegają wzmocnieniu. Efekt dźwiękowy zależy od kształtu i wielkości muszli.

Posłuchajcie i odpowiedzcie na pytania:

Gdzie można znaleźć muszle?

Co jeszcze można znaleźć nad morzem podczas letniego wypoczynku?

  • Słuchanie opowiadania M. Strękowskiej-Zaremby „Bursztynek”.

Książka (s. 84–87) http://old.mac.pl/UserFiles/egzemplarze_okazowe_2018/przedszkole/olekiada/oa_ks_56/mobile/index.html#p=87

Kiedy zbliżają się wakacje, wszyscy się cieszą, a najbardziej słońce. Każdego ranka budzi się coraz wcześniej i świeci radośniej. Ledwie wstanie, zagląda w okna i zachęca do zabawy. Niewątpliwie z tego właśnie powodu dzieci w przedszkolu Olka i Ady bardzo nieuważnie słuchały bajki, którą czytała im pani. – Widzę, że nie możecie się doczekać wakacji – powiedziała pani, zamykając książkę. – Nie możemy! – przyznał Marek. – Tata obiecał, że w tym roku pojedziemy w góry, bo rok temu byliśmy nad morzem i spiekłem się na słońcu. Wyglądałem jak spalony naleśnik. Ledwie przeżyłem – dodał z dumą. Marek oczywiście przesadził. Dzieci pamiętały, że przywiózł z wakacji ładną opaleniznę. Na pewno nie przypominał spalonego naleśnika. – Ja przywiozłam znad morza muszlę, w której coś szumi – przypomniała Jola. – Co szumi? Wiatraczek? – zainteresował się Olek. – Nie wiem, nie sprawdzałam. Pani wyjaśniła, że w muszli szumi morze, ale nie wszyscy w to uwierzyli. Przecież niemożliwe, żeby morze zmieściło się w jednej muszelce. – A ja znalazłam na plaży bursztyn z zatopionym komarem. Noszę go ze sobą od powrotu z wakacji – powiedziała Ola i pokazała dzieciom żółty, przezroczysty bursztynek z nieruchomym komarem w środku. Wydawało się, że śpi w lśniącej, bursztynowej bańce jak śpiąca królewna w królewskim łożu.  „Jak on wszedł do środka?” – zastanawiał się Olek. Przypomniał sobie o komarze zatopionym w bursztynie dopiero po powrocie do domu. W przedszkolu tyle się działo, że nie zdążył porozmawiać o nim z Olą. – Pytasz, jak komar znalazł się w środku? – tata przerwał pracę nad projektem hali dworca kolejowego.

– To wyjątkowo ciekawa historia. Brzmi jak bajka, ale jest najprawdziwszą prawdą. Do pokoju przybiegła Ada. – Ja też chcę posłuchać bajki – Ada położyła się na kanapie. – Tata mówi, że to prawda, nie bajka – sprostował Olek. – To chcę posłuchać nie bajki – upierała się Ada. – Drogie dzieci, proszę o głos – przerwał spór tata. – Było to bardzo dawno temu, przed milionami lat. Nad Morzem Bałtyckim szumiały gęste lasy. Szuuu, szuuu, szuuu… Wiatr od morza kołysał gałęziami pradawnych sosen i wysokich paproci. Pewnego słonecznego dnia mały komar usiadł na pniu drzewa. Sądzę, że chciał chwilę odpocząć i lecieć dalej. Niestety, wpadł w pułapkę. Z pęknięcia na pniu wypłynęła gęsta, lepka żywica. Ciężka kropla spłynęła na naszego komarka i oblepiła go dookoła. Dostał się w sam środek kleistej kropli, która zastygła i stwardniała. Pewnego razu sztorm powalił nadbrzeżne drzewa. Kropla, chlup!, wpadła do Bałtyku. Morska woda chłodziła ją i obmywała, aż któregoś dnia wyrzuciła na plażę. Znalazła ją Ola z przedszkola i zawołała: „Hura! Znalazłam bursztyn!”. Zabrała go do domu, żeby pokazać w przedszkolu. W środku jej bursztynu mały komar śpi głębokim snem i cieszy oczy. Do pracowni zajrzała mama. To, co zobaczyła, nie ucieszyło jej oczu. Ada smacznie spała, zwinięta w kłębek. – Dlaczego uśpiliście Adę? Wyśpi się w dzień, a potem w nocy będzie rozrabiała. Jakoś nie mogła uwierzyć w to, że nikt Ady nie usypiał, ani w to, że zaraziła się snem od komara sprzed milionów lat.

  • Rozmowa na temat opowiadania.

Dzieci przyglądają się ilustracjom w książce. Rodzic pyta dzieci:

-O czym rozmawiały dzieci w grupie?

-Gdzie rok temu na wakacjach był Marek?

-Co przywiozła z wakacji Jola?

-Co szumiało w muszli?

-Co znalazła Ola będąc na wakacjach?

-Co znajdowało się w środku bursztynu?

-Opowiedz swoimi słowami na podstawie opowiadania jak powstaje bursztyn.

 

  • Zabawa – Gdzie pojedziemy na wakacje?

Kochani Rodzice! Przygotujcie kostkę z ilustracjami: gór, morza, jeziora, wsi, palm, miasta. Zadaniem dzieci będzie rzucanie kostką, określanie, co ona wskazała, i układanie zdania na ten temat np. „ W tym roku na wakacje pojedziemy nad morze” itd.  Kostkę również możemy zastąpić tradycyjnym losowaniem kartoników.

 

  • Skrzaciki 🙂 Połóżcie się teraz wygodnie na dywanie i posłuchajcie nagrania odgłosu fal morskich uderzających o plażę (szumu morza)

https://www.youtube.com/watch?v=mai_J-9VfFQ i odpowiedzcie na pytania:
− Czego odgłosu słuchaliście?
− Czy ten odgłos był przyjemny?
Pokażcie rękami, jak porusza się fala i dokończcie zdanie: Chciałbym (chciałabym) pojechać nad morze, bo…

 

  • Zabawa – opowieść ruchowa Na plaży (według Małgorzaty Markowskiej).

Mamusiu! Tatusiu! Przeczytajcie teraz fragment opowieści ruchowej M. Markowskiej
a zadaniem dzieci będzie wykonywanie wszystkich czynności o których mowa jest
w opowiadaniu…

Jesteśmy na plaży. Spoglądamy w niebo, na którym fruwają latawce.

(Dzieci biegają w jednym kierunku).

Latawce unoszą się wysoko na wietrze.

(Wznoszą ramiona do góry).

Teraz opadają w dół.

(Wyciągają ramiona w bok).

Przestało wiać. Latawce opadają na piasek.

(Dzieci siadają skrzyżnie).

Rysujemy na piasku kształt swojego latawca.

Wietrzyk zaczyna lekko wiać, latawce podrywają się do lotu.

(Dzieci powoli podnoszą się do stania i kontynuują bieg).

 

Na zakończenie uzupełnijcie proszę karty pracy „Olek i Ada” cz. 5, str. 67, 72,73,74, 75 postępując zgodnie z poleceniami.

Dodano: 15 czerwca 2020,6:50

TEMATYKA TYGODNIA:  „Bezpieczne wakacyjne podróże”.

Dziecko:

  • poznaje wybrane krajobrazy (góry, morze, jeziora itp.)

 

Kolorowy zawrót głowy

Dodano: 12 czerwca 2020,7:03

Witajcie Skrzaty w piątkowy poranek 🙂

Na dobry początek dnia zapraszam Was do zumby:

Posłuchajcie uważnie pewnej bajki o Białej Krainie i czarnoksiężniku Koloruchu:

Dawno temu, za górami, za lasami była kraina, którą nazywano „Białą Krainą”, nie ze względu na porę roku, gdyż śnieg nie padał tam wcale, tylko dlatego, iż wszystko tam było białe. Biała była trawa, białe niebo i słońce, drzewa w kolorze bieli i kwiaty, a domy miały białe ściany i dachy, a zamek króla białe mury i wrota.Ludzie w tej krainie byli bardzo smutni, nie chciało im się pracować, uprawiać ziemi, sadzić kwiatów, nie zbierali też białych owoców z białych drzew. Całymi dniami siedzieli w domach, tak, jak król płacząc i oczekując, że kiedyś będzie inaczej.Pewnego dnia król tej krainy wyczytał w wielkiej, mądrej książce, iż daleko mieszka dobry czarnoksiężnik Koloruch, który może coś poradzić na troski króla i poddanych. Wybrał się więc król na swoim rumaku w daleką, niebezpieczną podróż, aby odszukać Kolorucha. Zabrało mu to wiele czasu i bogactw, ale król wrócił do swegokrólestwa z podarunkiem od czarnoksiężnika. Były to trzy barwy, które miały przywrócić kolory w krainie: barwa żółta, niebieska i czerwona. Jednak król nie był do końca zadowolony z podarunku, ponieważ Koloruch był osobą bardzo tajemniczą i nie wyjawił królowi, co ma zrobić, aby otrzymać pełną gamę kolorów. Powiedział tylko, iż trzy podarowane barwy mają w sobie czarodziejską moc, a umiejętnie wykorzystane uszczęśliwią ludzi. Jednak klucz do zagadki pozostał tajemnicą a król musiał nauczyć się cierpliwości.Wróciwszy do królestwa król rozlał trzy kolory po całej krainie: żółć pomalowała słońce, gruszki na drzewie, łany rzepaku na polach, słomiane dachy domów; czerwień –pomalowała cegły, jabłka, wiśnie; kolor niebieski wymalował niebo, szyby w oknach i rzeki. Wszystko wyglądało teraz pięknie i kolorowo, jednak wciąż pozostawało dużo bieli, a poddani wkrótce zaczęli znów narzekać i prosić króla, by uczynił ich świat w pełni kolorowy. Król czuł się bezsilny, wpadał raz rozpacz raz w złość, aż pewnego dnia zdenerwowany niechcący upuścił pojemnik z niebieską farbą i część koloru wpadła do pojemnika z farbą żółtą. Król ze zdziwieniem zobaczył, że farby mieszając się stworzyły nowy kolor –zielony. Postanowił więc eksperymentować dalej. Niebieski dołożył do czerwieni i otrzymał fiolet. Żółć pomieszał z czerwienią i otrzymał kolor pomarańczowy. A gdy zmieszał wszystkie barwy otrzymał brązowy.Król zrozumiał, że zagadka czarnoksiężnika tkwiła w umiejętnym pomieszaniu barw, które otrzymał na początku i że w zupełności wystarczyły one, aby Kraina Bieli stała się kolorową krainą. Odtąd wszyscy żyli szczęśliwie i nigdy więcej nie byli smutni.

Spróbujcie odpowiedzieć na poniższe pytania:

  • Jak kiedyś wyglądała Biała Kraina?
  • Czy ludzie w Białej Krainie byli szczęśliwi?
  • Skąd król dowiedział się o czarnoksiężniku Koloruchu?
  • Jaki podarunek otrzymał król od czarnoksiężnika?
  • Czy trzy kolory wystarczyły, by pomalować całą krainę?
  • Czy czarnoksiężnik powiedział królowi, jak wykorzystać kolory?
  • W jaki sposób królowi udało się rozwiązać zagadkę i czego się dowiedział?

Kochani a teraz mam dla Was kilka propozycji zabaw z kolorami. Wybierzcie sobie jedno lub kilka:

  • “Kolorowy motyl”

Kartkę składamy na pół. Następnie po rozłożeniu jej, na jedną stronę nakładamy ciepłe barwy. Później składamy kartkę i powstaje kolorowa plama – motyl.

  • „Zaczarowane kredki”

Dziecko losuje z woreczka lub kartonika 3 kredki. Rodzic przykłada do siebie trzy kolorowe kredki i łączy je ze sobą za pomocą taśmy klejącej. Dziecko przy pomocy zaczarowanej kredki próbuje narysować dowolny rysunek.

  • Malowanie na mleku

Potrzebować będziecie:
* talerz
* mleko (najlepiej takie minimum 3,2 %)
* barwnik spożywczy lub farby plakatowe rozpuszczone w niewielkiej ilości wody
* patyczek do uszu lub wykałaczka
* płyn do mycia naczyń

Do talerza wlejcie trochę mleka, następnie rozrobiony wcześniej barwnik lub rozwodnioną farbę. Najlepszy efekt otrzymacie powoli wlewając różne kolory, można użyć do tego zakraplacza. Wykałaczką możecie delikatnie rysować i łączyć kolory.

Dla lepszego efektu, możemy zamoczyć patyczek w płynie do mycia naczyń i delikatnie dotykać powstałego malowidła. Farby tworzą niesamowite malowidła i sprawiają wrażenie ruchomych obrazów.

  • “Kolorowy obrazek”

Materiały:

  • przezroczysty zamykany worek
  • farby tempery
  • marker

Do zamykanego woreczka wlewamy trochę farb np. w kolorze niebieskim, czerwonym i żółtym. Zamykamy woreczek i dzieci palcami przesuwają farby do momentu, aż się połączą. W wyniku tego powstają barwy pochodne (zielony, fioletowy, pomarańczowy). Na kolorowym podkładzie rysujemy markerem rysunek o dowolnej tematyce (kwiatki, motylki itd.)

  • “Motyle malowane gąbką”

Przygotujcie:

  • farby plakatowe
  • kartkę (najlepiej z bloku technicznego)
  • pędzel
  • gumki recepturki
  • zieloną i czarną kredkę
  • gąbkę do mycia naczyń

Owińcie gąbkę pośrodku gumką recepturką.

Posłuchajcie piosenki o motylach i w jej rytm narysujcie trawę (najlepiej na kartce sztywnej A-4, dobrze przykleić ją taśmą klejącą od spodu, aby w trakcie rysowania się nie przesuwała).

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=A3JEJqsP5P4&feature=emb_logo

Na gąbkę nałóżcie kolorowe plamy z farby i odciskajcie na rysunku.

Następnie paluszkami odciśnijcie tułów i dorysujcie czułki.

Powstanie łąka z motylami malowanymi gąbką. Powodzenia!

  • „Kolorowy pejzaż”

Potrzebujecie:

  • pudełeczka bądź kartonu po butach,
  • farby plakatowe,
  • kasztany lub metalowe kulki.

Kartkę papieru umieszczamy w kartonie lub pudełku. Na kartce stawiamy kleksy z farb i wrzucamy kasztany. Dziecko potrząsa i kołysze pudełkiem na boki, do przodu i do tyłu obserwując jak kasztany się przemieszczają, kolory zmieniają swoje barwy, a na kartce powstaje coraz to innym malunek. To nie tylko możliwość wyrażenia swojej ekspresji, ale również zabawa pobudzająca dziecięcą wyobraźnię. Zgadywanie, co przedstawi dany rysunek, dodawanie kolejnych kolorów sprawia, że rysunek przedstawia coraz ciekawszą ilustrację.

Jestem baaardzo ciekawa, która propozycja spodoba Wam się najbardziej, a może powstanie kilka prac…?

Razem z Panią Anią czekam na zdjęcia od Was 🙂

Chętne Skrzaty zapraszam do zabawy interaktywnej „Mistrz kanapka” – Kubusiowi Przyjaciele Natury:
Bawcie się dobrze!
Życzę Wam Kochani udanego weekendu ☀

W Kolorkowie

Dodano: 10 czerwca 2020,11:03

Popołudniu:

Odwiedzimy krainę kolorów 🙂

Posłuchajcie opowiadania „W kolorkowie” J. Gizy:

W pewnej dziwniej krainie o nazwie Kolorkowo mieszkało troje przyjaciół: Czerwony, Żółty i Niebieski. Czerwony mieszkał w czerwonym domku, spał w czerwonym łóżeczku i jadł przy czerwonym stoliku siedząc na czerwonym krzesełku. Na śniadanie jadł pyszne czerwone pomidory, na obiadek smaczny barszcz czerwony, a na kolację czerwoną paprykę. Żółty mieszkał w domku koloru żółtego. Spał żółtym łóżeczku. Jadł przy żółtym stoliku siedząc na żółtym krzesełku. Na śniadanko uwielbiał jeść jajecznicę z żółtek, na obiad jadł makaron, a na kolację podjadał sobie żółty serek. Niebieski od dawna mieszkał na skraju lasu, gdzie miał swój niebieski domek, z niebieskim łóżeczkiem, stolikiem i krzesełkiem. Codziennie wcześnie rano ubierał swoje ulubione niebieskie jeansy, zakładał niebieski sweterek i wyruszał w głąb lasu wposzukiwaniu niebieskich jagód. Przyjaciele bardzo lubili spędzać ze sobą czas. Razem chodzili na plac zabaw, gdzie stały niebieskie karuzele, czerwone huśtawki i żółte piaskownice. Wyjeżdżali również nad małe niebieskie jeziorko, gdzie zabierali czerwony kocyk i żółty koszyczek z kolorowymi smakołykami. Jednak pewnego razu wszystkie trzy kolorki znudziły się swoim towarzystwem i postanowiły poszukać nowych przyjaciół. –Chciałbym poznać nowego kolegę – powiedział Czerwony.–Ja także – odrzekł Niebieski. – I ja również – dodał Żółty. Wszystkie trzy kolory nie wiedziały jednak jak mają znaleźć nowych przyjaciół gdyż w Kolorkowie od dawna mieszkali tylko oni trzej. –Poszukajmy w lesie – powiedział Czerwony. –Albo nad jeziorem – dodał Niebieski. –Ja proponuję wyruszyć gdzieś dalej – odparł Żółty. –Ale nie możemy opuszczać naszego Kolorkowa – odpowiedział Czerwony. – Przecież wiecie, że poza naszą krainą jest szaro i smutno, a u nas jest wesoło i kolorowo – wyjaśnił Niebieski. –Wiecie co?! Mam pomysł – odrzekł uradowany Niebieski. –Wiem jak wyczarować nowego przyjaciela. Ty Czerwony, musisz mocno chwycić Żółtego za rączki, zamknąć oczka i pomyśleć o tym jak ma wyglądać nasz nowy kolega. Idąc za radą Niebieskiego, Czerwony i Żółty mocno chwycili się za rączki. Wtedy tuż obok nich pojawił się ktoś zupełnie nowy. –Dzień dobry. Jestem Pomarańczowy – przedstawił się głośno.–Dzień dobry – odrzekli zgodnie trzej przyjaciele. –Słuchajcie. Myślę, że jeden kolega nam nie wystarczy – dodał po chwili Czerwony. –A może teraz Ty Żółty chwycisz niebieskiego za rączkę, zamkniecie oczy o pomyślicie o nowym przyjacielu? Ciekawy jestem jak on będzie wyglądał? – kontynuował Czerwony. –- Fantastyczny pomysł – wykrzyknęli wszyscy razem. Żółty szybko objął Niebieskiego i razem pomyśleli o nowym koledze. W tej samej chwili , tuż obok nich pojawił się Zielony. –- Witam. Jestem Zielony – przedstawił się nowy mieszkaniec Kolorkowa. –- Witamy Cię w naszej kolorowej krainie – przywitały go serdecznie pozostałe kolory. Od tego czasu w Kolorkowie mieszkało już pięcioro przyjaciół: Żółty, Czerwony, Niebieski i dwa nowe kolory: Pomarańczowy i Zielony. W Kolorkowie zrobiło się jeszcze bardziej wesoło, bo wszyscy żyli ze sobą w wielkiej przyjaźni.

Jak myślicie Kochani, w którym pokoju mógł mieszkać Żółty, w którym Czerwony, a w którym Niebieski?

Drogie Skrzaty a teraz dwoma rękoma rysujcie leniwą ósemkę. Starajcie się robić to w jednakowym czasie nie odrywając przyboru do pisania od kartki. Wykonajcie zadanie ołówkiem. Rodzic zwraca uwagę na prawidłowy chwyt podczas korzystania z przyboru.

Poniżej wersja do druku:

leniwa ósemka

Na zakończenie namalujcie proszę farbami bajkową krainę kolorów, użyjcie swojej wyobraźni, mieszajcie kolory a zapewne powstaną piękne prace 🙂

Podzielcie się swoimi efektami pracy i poproście Rodziców o przesłanie zdjęć do Pani Martyny lub Pani Ani 🙂

Pamiętajcie, że cieszy nas każda wiadomość od Was!

Tęsknimy za Wami Skrzaty!!!