Ekolaczki - Przedszkole nr 15 w Zawierciu

Ekolaczki

ekolaczki logo

Grupa IV "Smerfy":

Dodano: 22 czerwca 2020,8:13

Cześć Smerfy

 To już lato !!!

Ćwiczymy, ćwiczymy dobrze się bawimy.

https://www.youtube.com/watch?v=9iOLdoHhLpc

Smerfy czy Wy wiecie czy  Wy wiecie???

Morze, góry lub jeziora.
Pociąg wjeżdża już na stację.
Lato wreszcie się zaczęło.
Czas rozpocząć więc… (wakacje)

– Czy wiecie, co to są wakacje?
– W jakiej porze roku są wakacje?
– Jak można spędzać czas latem?

Drodzy rodzice porozmawiajcie z maluchami o wakacjach.

W tym tygodniu wyruszamy na wakacje, pojedziemy pociągiem. Jak wiecie pociąg jedzie po torach zaczniemy od wykonania torów po których będzie pędził nasz WAKACYJNY POCIĄG.

Tory pociągu.

Potrzebne będzie: długie arkusze papieru, kredki.

Rodzic rysuje szyny, a dziecko kreśli między nimi linie pionowe, czyli podkłady, jednocześnie wymawiając sylaby:

cza, czo, cze, czu, czy

WAKACYJNY POCIĄG

Teraz jak już macie tory to przydał by się pociąg. Jak go zrobić?

Możecie wykorzystać klocki które macie w domu lub małe pudełka, które okleicie kolorowym papierem, przykleicie koła i okna a może zrobicie pociąg z rolek po papierze toaletowym – to bardzo proste, poszukajcie z pomocą rodziców w Internecie instrukcji do zrobienia takiego pociągu.

Wasze pociągi już gotowe !

Wyruszamy w Wakacyjną podróż .

Dzisiaj jedziemy nad morze

 Posłuchajcie wiersza  „Wakacie nad morzem

Wakacje, wakacje

Jedziemy nad morze

Pobawimy się wesoło

W chłodnej, morskiej wodzie

 

Poszukamy w wodzie

Bursztynów, muszelek

Przywieziemy z podróży

Skarbów bardzo wiele

 

Gdy zabawa w wodzie

Znudzi się na dobre

Poleżymy na leżaczkach

Na plaży wygodnie

 

Zbudujemy z piasku

Zamek albo babki

Potrzebne nam będą

Łopatka i grabki

 

O zachodzie słońce

Wyruszymy w morze

Zapraszamy na rejs

Ku nowej przygodzie

 

Popływamy statkiem

Po falach z grzywami

Będą nas huśtały

Jak konik bujany

 

Utuleni i zmęczeni

Zaśniemy grzecznie

W ramionach rodziców

Jest najbezpieczniej

 

Jutro przecież wyspani

Nowy dzień zaczniemy

I zabawę nad morzem

Nową rozpoczniemy

 Odpowiedzcie na pytania

Co można robić nad morzem?

Czym  pływały dzieci po morzu?

Bezpieczne kąpanie i opalanie

  • Nie kąp się w miejscach niedozwolonych – korzystaj tylko ze strzeżonych kąpielisk, gdy wywieszona jest biała flaga
  • Kąp się tylko w obecności dorosłych
  • Nigdy nie skacz do wody o nieznanym dnie
  • Nie zanurzaj się gwałtownie w wodzie po długim przebywaniu na słońcu
  • Nie rób hałasu – ratownik może nie usłyszeć czyjegoś wołania o pomoc
  • Nie przebywaj zbyt długo na słońcu
  • Stosuj kremy z filtrami ochronnymi
  • Noś nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne
  • Pij dużo wody niegazowanej
  • Pamiętaj! Słońce opala Cię również, gdy jesteś w wodzie!

A po obiedzie

Morskie fale

Drodzy rodzice potrzebna będzie tacka i wysypana na niej kasza manna

Dziecko kreśli fale morskie: najpierw w powietrzu (prawą ręką, lewą ręką i obiema rękami), a potem rysuje je na tacce z kaszą. Naśladując przy tym szum morskich fal na głosce sz.

Bawcie się dobrze Miś Zyś 😀

Pamiętajcie o zdjęciach do naszego pamiętnika.

Dodano: 19 czerwca 2020,12:14

A po południu

Szukamy przyjaciela

Posłuchajcie opowiadania pt. „Jak Wojtuś szukał przyjaciela”

Pewien chłopczyk, Wojtuś, nie miał kolegów. Po prostu nie wiedział, jak ich znaleźć. Co tu robić? Myślał, myślał, aż wymyślił. Podejdzie do chłopaka i z całej siły go uderzy. Chłopiec zobaczy, jaki Wojtuś jest silny, i się zaprzyjaźni. Jak pomyślał, tak zrobił. Ale chłopiec się rozryczał, a potem Wojtek za karę dwa dni nie chodził na podwórko. Wymyślił następny sposób. Podejdzie do chłopca i zabierze mu zabawkę. Chłopiec pomyśli, że Wojtuś też chce się bawić, i zostaną przyjaciółmi. Ale tamten chłopiec powiedział: „Nie przeszkadzaj” i chciał odebrać swoją koparkę. Ponieważ Wojtek nie chciał oddać, zaczęli się sypać piaskiem, a potem Wojtek nie oglądał telewizji przez dwa dni. Wojtek wymyślił trzeci sposób. Weźmie swoją najładniejszą zabawkę, nowy samochód terenowy, jak prawdziwy, tylko mniejszy, i będzie się bawił. Tamten chłopiec też będzie chciał się pobawić i zostaną przyjaciółmi. No i szło całkiem dobrze, chłopiec szalał z dżipem po całej piaskownicy, ale Wojtek nagle się rozmyślił i zabrał swoją zabawkę. Tamten się obraził i zdzielił Wojtusia koparką. Wojtuś oddał, i tym razem nie jadł słodyczy przez dwa dni. I znowu Wojtek nie miał przyjaciela. Nie to nie. Poszedł zjeżdżać na zjeżdżalni. Zjeżdża, aż tu mu coś wylądowało na głowie. Usłyszał głośny śmiech. To jakaś dziewczynka pędzi za nim i chce go prześcignąć. O nie! Wojtek pierwszy dopadł drabinki, pierwszy się wspiął, pierwszy zjeżdża, ale ona nie czeka, tylko za nim. I znowu ma ją na głowie. Wojtek, niewiele myśląc, za nią i teraz on jej na głowę. A ta się śmieje, mało nie pęknie, i woła:

– Ale super! Jak się nazywasz? Bo ja Kalinka!

– A ja Wojtek! Kto pierwszy w piaskownicy?

– Ja!

–Nie, właśnie, że ja!

W piaskownicy razem budowali zamek, ale Kalinka potem zaczęła robić dołek i trochę się pokłócili, co większe: dołek czy zamek. Na szczęście tak się pchali, że zamek się zrobił całkiem malutki, a dołek zniknął, więc zaczęli się śmiać. No i jeszcze trochę sobie pobiegali naokoło wszystkich dzieci, wrzeszcząc wniebogłosy i trzeba było iść do domu. Szkoda. Odtąd Wojtek bawił się z Kalinką. I do tego przestał szukać przyjaciela. Jak myślisz, dlaczego?

Smerfy odpowiedzcie na pytania

Jak Wojtuś szukał przyjaciela?

Czy dobrze robił? Czy tak należy bawić się z innymi dziećmi?

Jak poznał Kalinkę?

Czy ona jest jego przyjacielem

Czego nie należy robić, jeżeli chcemy, by inni się z nami bawili?

Czy przyjemniej jest bawić się z kolegą, czy samemu?

A teraz pobawcie się przy piosence “Idą wakacje”

https://www.youtube.com/watch?v=BmbPAd4P93E

Do poniedziałku Pa- Miś Zyś

Dodano: 19 czerwca 2020,7:30

Witajcie kochane Smerfy w piątkowy poranek🙂

Zapraszam na ćwiczenia poranne przy muzyce:
https://www.youtube.com/watch?v=OgvPBSVAQfw

Słuchanie opowiadania „Wakacyjna przygoda” Agnieszki Borowieckiej

W pierwszy dzień wakacji Błażej i Milenka mieli jechać z rodzicami do dziadków na wieś. Od kilku dni odbywało się wielkie pakowanie, żeby przypadkiem niczego nie zapomnieć. Dzieci wybierały swoje ulubione zabawki, mama kompletowała ubrania na wyjazd dla całej rodziny, a tata upychał to wszystko w walizkach. – Tato, jeszcze miś – upomniała się Milenka o swoją ulubioną maskotkę, siedząc na walizce, aby tata mógł ją jakoś domknąć. – Miś już się nie zmieści – oznajmił tata. – Będziesz musiała trzymać go na kolankach. Wszyscy bardzo się cieszyli na ten wyjazd i ponaglali tatę, by jak najszybciej poszedł po samochód. Tata wziął już nawet ze sobą jedną walizkę, by później było mniej noszenia, lecz po piętnastu minutach wrócił z tym samym bagażem w ręku i z bardzo smutną miną. – Auto się popsuło – oznajmił od progu. To była najgorsza rzecz, jaka tylko mogła się wydarzyć tego dnia. Awaria okazała się na tyle poważna, że pan mechanik odholował samochód do warsztatu i zapowiedział, że naprawa potrwa co najmniej tydzień. Mama od razu zatelefonowała do babci z wiadomością, że ich przyjazd się opóźni, a Błażej strasznie się popłakał. Zresztą wszystkim było bardzo przykro z tego powodu. Lecz już następnego dnia mama obudziła dzieci bardzo wcześnie rano, gdyż miała dla nich dobrą wiadomość. Wieczorem wpadli z tatą na pomysł, że pojadą do dziadków pociągiem. Wszystkie rzeczy przepakowali w nocy do plecaków, które stały teraz w przedpokoju, i po szybkim śniadaniu znów byli gotowi do drogi. Błażej i Milenka jeszcze nigdy nie jechali pociągiem, więc ten pomysł spodobał im się jeszcze bardziej, niż gdyby zwyczajnie mieli podróżować autem. Podróż pociągiem to była prawdziwa wakacyjna przygoda. Wszystko było nowe i bardzo interesujące. Dzieci zajęły miejsca przy oknach i zapisywały w notesach nazwy kolejnych stacji, na których zatrzymywał się pociąg. Niektóre z nich były bardzo zabawne, a inne strasznie trudne do zapisania. Potem przyszedł pan konduktor, by sprawdzić bilety. Zapytał, dokąd jadą, i życzył im miłej podróży. A do tego widoki za oknem były zupełnie inne niż te, które widzi się, jadąc samochodem. Pociąg jechał przez gęste lasy, mijał pola, na których można było zobaczyć sarny i dzikie zające, a raz nawet wjechał do tunelu i na chwilę zrobiło się zupełnie ciemno. Tak, że aż tata musiał włączyć latarkę w telefonie, bo Milenka trochę się bała. Kiedy po kilku godzinach dotarli do małego miasteczka, pan konduktor pomachał im na do widzenia, zagwizdał gwizdkiem i pociąg odjechał w dalszą drogę. Lecz to wcale nie był jeszcze koniec ich podróży. Na dworcu wsiedli w autobus, który zawiózł ich już znanymi drogami do miejscowości, gdzie mieszkali dziadkowie. Od przystanku do domu babci i dziadka był jeszcze niewielki kawałek, który trzeba było pokonać na piechotę. Wszyscy założyli więc na plecy swoje plecaki, Milenka wzięła na rączki swojego misia i dziarskim krokiem ruszyli ścieżką na skróty przez las. Wysokie drzewa dawały przyjemny cień. Leśna dróżka doprowadziła ich na skraj wsi, skąd doskonale widzieli już dom babci i dziadka. Dziadziuś wyszedł im na spotkanie, a babcia nakryła stół na werandzie, gdzie czekał na nich pyszny obiad i kompot z czereśni. To była niezapomniana wakacyjna wycieczka. Błażejowi i Milence tak bardzo spodobała się podróż pociągiem, że zgodnie stwierdzili, że  teraz już tylko w ten sposób będą jeździli do dziadków, bo to o niebo lepsze niż jazda autem.

Rozmowa na temat opowiadania:

– Gdzie miała jechać rodzina w pierwszym dniu wakacji?

– Dlaczego rodzice nagle odwołali wyjazd?

– Na jaki pomysł wpadli mama z tatą?

– Co robiły dzieci w pociągu?

– Czym jeszcze podróżowała rodzina, by dotrzeć do dziadków?

– Czym wy mieliście okazję podróżować?

– Który sposób podróżowania lubicie najbardziej?

– Który, waszym zdaniem, sposób jest najwygodniejszy i najciekawszy?

 

Zabawa – „Gdzie pojedziemy na wakacje?”

Kochani Rodzice! Przygotujcie kostkę z ilustracjami: gór, morza, jeziora, wsi, palm, miasta. Zadaniem dzieci będzie rzucanie kostką, określanie, co ona wskazała, i układanie zdania na ten temat np. „ W tym roku na wakacje pojedziemy nad morze” itd.  Kostkę również możemy zastąpić tradycyjnym losowaniem kartoników.

 

 „Jedzie pociąg”- zabawa muzyczno- ruchowa

Proszę pobawić się z dzieckiem:

https://www.youtube.com/watch?v=vlQJBSuX0rE

 

„Malujemy lato”- masażyk relaksacyjny na podstawie wiersza Bożeny Formy

  • Rodzic wykonuje masażyk dziecku, następnie dziecko rodzicowi (rodzic czyta wiersz).

Świeci słońce, (wykonują rozwartymi dłońmi ruchy koliste na środku pleców)

pada deszcz (dotykają opuszkami palców różnych miejsc na plecach)

kapu, kap, kapu, kap. (zaciśniętymi piąstkami delikatnie uderzają w różnych miejscach)

A my z latem wyruszamy (energicznie przesuwają rozwarte dłonie z lewej strony do prawej)

zwiedzić świat, zwiedzić świat. (poklepują rozwartymi dłońmi plecy w różnych miejscach)

Policzymy drzewa w lesie (dotykają pleców kolejno wszystkimi palcami lewej dłoni i prawej dłoni równocześnie)

i kwiaty na łące (rysują kontury kwiatów)

powitamy tańcem księżyc (masują plecy rozwartymi dłońmi)

i kochane słońce. (wykonują szybki, okrężny masaż całą dłonią)

Pobiegniemy wąską dróżką, (stukają, na przemian, opuszkami palców)

górskimi szlakami (rysują ścieżkę palcami wskazującymi)

do kąpieli w słonym morzu (całą dłonią rysują fale)

wszystkich zapraszamy. (delikatnie szczypią)

 

Miłej zabawy🙂

Dodano: 18 czerwca 2020,9:53

A po obiedzie

Bajkowe popołudnie ” Bezpieczne wakacje”

Maluchy obejrzyjcie bajki (w link-u) bardzo uważnie, są w nich ważne rady dla Was!!!

https://www.youtube.com/watch?v=Ui-ndYWcThA

https://www.youtube.com/watch?v=wS4SRvkvLio

Myślę, kochane Smerfy, że każdy już wie jak należy zachować się nad wodą i w górach i będzie o tym pamiętał!

Bezpiecznie na wakacjach!!!

Oto kilka pytań dotyczących bezpieczeństwa na wakacjach jeśli odpowiedz na pytanie brzmi tak  uśmiechacie się jeśli odpowiedz brzmi nie kręcicie głową 😀

  • Czy należy posmarować skórę kremem z filtrem, przed wyjściem na słońce?
    • Czy w lesie można palić ognisko?
    • Czy biała flaga oznacza, że można się kąpać?
    • Czy na plaży można zakopać śmieci?
    • Czy w górach można spacerować w klapkach?
    • Czy w każdym miejscu można skakać na główkę do wody?
    • Czy w górach należy zawsze iść wyznaczonym szlakiem?
    • Czy podczas jazdy na rowerze należy mieć kask?
    • Czy w czasie burzy można stać pod drzewem?
    • Czy jeśli się zgubimy, możemy prosić o pomoc nieznajomego pana?
    • Czy dzieci powinny mieć rękawki i koła ratunkowe?

Drodzy rodzice porozmawiajcie z dzieckiem na temat bezpiecznego zachowania podczas wakacji wytłumaczcie dlaczego pewne rzeczy trzeba robić np. smarować skórę kremem z filtrem, przed wyjściem na słońce a innych robić nie wolno np. w burzę stać pod drzewem.

 A teraz relaks na plaży

Drodzy rodzice włączcie nagranie muzyki relaksacyjnej i cicho czytajcie dziecku poniższy tekst. Dziecko wykonuje  wszystkie ćwiczenia dokładnie, powoli w skupieniu.

Dziecko leży na dywanie (kanapie) z zamkniętymi oczami i wyobraża sobie, że leży na plaży, świeci mocne słońce i jest mu bardzo przyjemnie, słucha szumu morza, słońce ogrzewa jego nogi, ręce, brzuch, twarz, włosy, ciepły wiatr muska jego twarz, włosy, ręce, nogi. Dziecko oddycha głęboko, wciąga powietrze noskiem, a wypuszcza ustami.

Jest spokojne i oddycha spokojnie: wciąga powietrze nosem, wypuszcza ustami.

Jest mu bardzo miło, powoli otwiera oczy, porusza lekko rękami, nogami, delikatnie unosi się i powoli siada.

Bawcie się dobrze – Miś Zyś

 

Dodano: 18 czerwca 2020,7:45

Witajcie Smerfy🙂

Zanim zaczniemy dzisiejszą zabawę zróbcie rozgrzewkę przy piosence „Lato na dywanie”. Wykonujcie dużo podskoków, pokręćcie biodrami, machajcie wysoko rękami. Starajcie poruszać się w rytm muzyki….

https://www.youtube.com/watch?v=JY2LxTIkWyQ

  • słuchanie opowiadania E. Stadmüller “Wakacje”

dzieci słuchają opowiadania czytanego przez rodziców i oglądają ilustracje (w link-u str.74-75)

https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/oa_ks_34/mobile/index.html#p=1

– Bartek chwalił się, że na wakacje pojedzie do Grecji – opowiadał przy obiedzie Olek. – Mówił, że będzie
się uczył nurkować i dostanie od taty cały potrzebny sprzęt.
– Zobaczycie, że będziecie się u nas bawić równie dobrze jak on – chrząknął dziadzio. – Już moja w tym
głowa. Postanowiliśmy z babcią, że kupimy wielki dmuchany basen i ustawimy go w ogrodzie.
– Hurra! – zawołała Ada. – A będę w nim mogła puszczać moje kaczuszki?
– Jasne – roześmiała się babcia – i kaczuszki, i łódeczki, i co tam sobie wymyślisz.
– Szkoda, że w ogrodzie nie ma piaskownicy, bo byśmy mieli własną plażę – rozmarzył się Olek.
– To akurat nie problem – włączył się do rozmowy tato. – Cztery deski się znajdą, a sąsiad dziadków, pan
Antoni, handluje materiałami budowlanymi, więc na pewno chętnie przywiezie parę worków piasku.
– I będzie plaża! – zawołała Ada.
– I huśtawka – dodał dziadzio. – Znalazłem ją na strychu.
– Tę samą, na której ja się huśtałem? – ożywił się tato.
– Tylko nie próbuj tego robić, bo moja biedna grusza nie wytrzyma takiego ciężaru – przestraszył się dziadzio.
– Oj tam, oj tam… – mruknął tato. – To mocne drzewo, nawet nie wiesz, ile wytrzymało…
– I Bartek mówił jeszcze, że będzie zwiedzał jakieś strasznie stare budowle – przypomniał sobie Olek.
– Stare budowle, powiadasz – dziadek uśmiechnął się tajemniczo.
– Ciekaw jestem, czy on widział kiedyś studnię z prawdziwym żurawiem.
– Takim żywym żurawiem? – zdziwiła się Ada.
– Tak nazywało się urządzenie, którym bardzo dawno temu wyciągano wodę ze studni – wyjaśniła
wnuczce babcia.
– Tam, gdzie wybierzemy się na wycieczkę, można zobaczyć prawdziwe chaty kryte strzechą, poletka lnu,
stary wiatrak i drabiniasty wóz – taki, jakim jeździł jeszcze mój dziadek.
– W sąsiedniej wsi powstał skansen – wyjaśniła mamie babcia. – I naprawdę jest w nim co zobaczyć.
– Chciałbym, żeby te wakacje już się zaczęły – westchnął Olek. – I nic nie szkodzi, że nie pojadę do Grecji
– dodał po chwili.

  • rozmowa kierowana na podstawie opowiadania i ilustracji w książce.

pytania pomocnicze:
– Dokąd Bartek pojedzie na wakacje?
– Gdzie wakacje spędzą Ada i Olek?
– Co przygotowali dziadkowie, żeby umilić wakacje Adzie i Olkowi?
– Dokąd wy chcielibyście pojechać na wakacje?
– Czym można podróżować w czasie wakacji?

  • ćwiczenia ortofoniczne “Pojazdy”

jedziemy na wakacje: rowerem, samolotem, pociągiem, żaglówką, samochodem osobowym.

dzieci  naśladują ruchem sposób poruszania się i wydawane odgłosy: dzwonek roweru (dzyń, dzyń), samolot (szszsz), pociąg (puf, puf), żaglówka (plum, plum), samochód (ti, tit).

  • ćwiczenia-karty pracy, cz. 2, nr 56

https://flipbooki.mac.pl/przedszkole/oa_kp_4_2/mobile/index.html#p=1
Dzieci:
− mówią, co Ada i Olek spakowali do swoich plecaków,
− określają, co dzieci będą robiły na wakacjach,

  • praca plastyczna “Żaglówki na jeziorze”

potrzebne będą: okrągły talerzyk papierowy, farby, pędzel, kubeczek z wodą, dwa trapezy i trójkąty wycięte z papieru kolorowego, klej.
Dzieci malują połowę talerzyka papierowego na żółto, a połowę na niebiesko. Na niebieskiej części
układają i przyklejają żaglówki: z dwóch trójkątów i trapezu jako podstawy (bez nazywania figur
geometrycznych).

 

miłej zabawy 🙂

 

Dodano: 17 czerwca 2020,8:15

Cześć Smerfy

Ćwiczymy, tańczymy dobrze się bawimy. 😀

 

https://www.youtube.com/watch?v=q11CFNK5xjA

Posłuchajcie wiersza pt. „Wakacyjne rady”  

Głowa nie jest od parady

służyć musi dalej.

Dbaj więc o nią i osłania

kiedy słońce pali.

 

Płynie w rzece woda

chłodna, bystra, czysta,

tylko przy dorosłych

z kąpieli korzystaj.

 

Jagody nieznane

gdy zobaczysz w borze –

Nie zrywaj! Nie zjadaj! –

bo zatruć się możesz.

 

Urządzamy grzybobranie

jaka rada stąd wynika?

Gdy jakiegoś grzyba nie znasz

nie wkładaj go do koszyka.

 

Biegać boso jest przyjemnie,

ale ważna rada:

– idąc na wycieczkę pieszą

dobre buty wkładaj.

Rozmowa na temat wiersza

Drodzy rodzice porozmawiajcie z dzieckiem w jaki sposób możemy dbać o nasze bezpieczeństwo podczas wakacji? Zwróćcie uwagę na następujące rzeczy : należy osłaniać głowę przed słońcem, trzeba korzystać z kąpieli tylko pod nadzorem dorosłych, nie należy zbierać i spożywać w lesie nieznanych nam owoców leśnych: jagód, grzybów, nie wolno chodzić boso w miejscach o niebezpiecznym podłożu, np. kamienistym, nie wolno dotykać nieznanych, zardzewiałych przedmiotów itp.

Smerfy dziś w piaskownicy babki robimy i je liczymy.

 W piaskownicy

Rodzic mówi dziecku zadania, a ono ilustrują je za pomocą babek z piasku i podaje wyniki.

  • Zrób cztery babki. Policz je głośno. Usuń dwie babki. Ile babek ci zostało? Policzcie je.
  • Zrób dwie babki. Policz je głośno. Dorób jeszcze dwie babki. Ile masz razem babek? Policzcie je.
  • Zróbcie trzy bab. Policz je głośno. Ja zrobię jeszcze jedną. Ile teraz jest babek. Policz je. Itd.

 A teraz nadstawcie uszu i słuchajcie
Posłuchajcie uważnie i powiedzcie, odgłosy jakich pojazdów słyszycie na nagraniu?
Odgłosy środków lokomocji
https://www.youtube.com/watch?v=kShLSH-J81A

 

Bawcie się dobrze Pa

 

 

 

 

 

 

 

Dodano: 16 czerwca 2020,8:21

Cześć Smerfy

„Wszyscy są, witam was,
Zaczynamy już czas.
Jestem ja, jesteś ty,
Raz dwa trzy!”

 Posłuchajcie  wiersza jest w nim bardzo ważna informacja dla Was

„Bezpieczna podróż
Kiedy lato na nas czeka,
Woła las i woła rzeka,
To wzywają nas podróże,
I te małe, i te duże.
Kiedy jedziesz autem z tatą,
Mamą, Kubą lub Beatą
Zapamiętaj moje słowa,
By spokojna była głowa.

Abyś w aucie był bezpieczny
Siądź w fotelik – to konieczny
Jest warunek!
Zapnij pasy, usiądź ładnie,
A włos z głowy ci nie spadnie!

Każda podróż jest bajeczna,
Pod warunkiem, że bezpieczna!

Rozmowa na temat treści wiersza:
• Jak należy jeździć bezpiecznie samochodem?
• Czy dzieci mogą siedzieć na przednim siedzeniu?
• A jak wy jeździcie z rodzicami?

Smerfy  „Jedziemy samochodem” !!!

Smerfy zróbcie z czegoś okrągłego kierownicę np. z  plastikowego talerzyka .  Już macie .. to teraz  wyruszamy w podróż  (dziecko wykonujcie czynności wskazane przez rodzica. Reaguje na sygnał krążek czerwony – „STÓJ”, krążek zielony – „JEDŹ”)Włączcie wakacyjną piosenkę i jedziemyyyy.
• Zapinamy pasy;
• Włączamy silnik;
• Jedziemy samochodem;
• Reagujemy na odpowiednie „światło”
• Wyłączamy silnik;
• Odpinamy pasy;
• Zamykamy samochód.

Ważne numery

Smerfy chcę Wam przypomnieć ważne numery. Ciekawe czy wiecie o jakich numerach myślę i dlaczego one są takie ważne.  Myślałem o numerach alarmowych one są ważne bo pomagają nam w sytuacjach awaryjnych dzięki nim zadzwonimy po pomoc jak będziemy jej potrzebować . Drodzy rodzice weźcie telefon i pokażcie dzieciom numery alarmowe, porozmawiajcie z dziećmi kiedy ich używać.

 999 – wzywamy  karetkę pogotowia

997- wzywamy policję

998- wzywamy straż pożarną

112– ważny numer alarmowy

Lornetka

Maluchy w podróży przyda Wam się lornetka ona umożliwia obserwacje odległych obiektów, będziemy mogli obserwować przyrodę,

Potrzebne będą dwie roli po papierze toaletowym , klej lub zszywacz, sznurek i różne  ozdoby

Każdą z rolek obklej ozdobnym papierem lub papierem kolorowym.

Sklej obie rolki ze sobą, tak aby utworzyły  kształt lornetki.

Odmierz odpowiednią długość sznurka lub wstążki i przyklej po bokach lornetki.

Ozdób  lornetkę dowolnymi akcesoriami.

Przyślijcie zdjęcia do naszego Pamiętnika. 😀

A po obiedzie

Język wyruszył na wakacje –ćwiczenia logopedyczne

Wsiadł do samochodu i mocno kręcił kierownicą (dziecko rysuje koła językiem, po górnej i po dolnej wardze). Zaczął padać deszcz, więc włączył wycieraczki (dziecko porusza
językiem od jednego do drugiego kącika ust). Kiedy wyszło słońce, wysiadł z samochodu i przesiadł się do balonu, którym poleciał wysoko do góry (dziecko przesuwa język za górne zęby po wałku dziąsłowym). Ponieważ wiał dość silny wiatr, balon raz unosił się wysoko do góry, a raz opadał na ziemię (dziecko porusza językiem, na zmianę, raz do górnych, a raz do dolnych zębów). Język z zaciekawieniem przyglądał się, jak pięknie po niebie płynęły białe chmury (dziecko przesuwają język po podniebieniu, od zębów w stronę gardła). Postanowił wylądować na ziemi i zwiedzić najbliższą okolicę na rowerze (dziecko rysuje językiem koła między zębami a wargami), ale kiedy jechał, często musiał dzwonić dzwonkiem
(dziecko mówi: dzyń, dzyń). Z radosnym uśmiechem na twarzy wrócił do swojego domu (dziecko szeroko rozciągają wargi).

Bawcie się dobrze. Pozdrawiam Miś Zyś.

Bezpieczne wakacje

Dodano: 15 czerwca 2020,8:01

Bezpieczne wakacje

Dziecko:

  • poznaje zasady bezpieczeństwa- bezpiecznej zabawy
  • orientuje się do kogo należy się zwrócić o pomoc w sytuacji niebezpiecznej

 

Dodano: 15 czerwca 2020,7:53

Witajcie Smerfne Smerfy

Zygzakowe  ćwiczenia

https://www.youtube.com/watch?v=xm93WFJ7bNs

Posłuchajcie uważnie opowiadania pt  Zabawy na podwórku.

Był sobie ogród, o który nikt nigdy nie dbał. Zapuszczony, dziki ogród pełen niebezpiecznych zasadzek, a w nim górki, dołki, wysypiska gruzu, kamieni i śmieci. Tu i ówdzie rosły drzewa, które aż prosiły się o dobrego ogrodnika. Gałęzie uschnięte, połamane, sterczały niebezpiecznie na wszystkie strony i zaczepiały przechodniów, strasząc podrapaniem. Wszędzie bujnie rozpleniły się różne krzaki, a najgęściej – te kolczaste. Dzikie jeżyny, dzika róża, akacje, tarnina. Był to pełen chrustu raj dla drapichrustów! Aż pewnego dnia pojawił się wysoki płot, który szczelnie

ogrodził dziki ogród. Zza płotu dochodziły odgłosy pracy potężnych maszyn budowlanych. Trwało to aż do maja, gdy wysoki płot rozebrano, zastępując go niskim, kolorowym płotkiem ogrodowym. Na słupie przy furtce zamykanej na skobelek wisiała tabliczka z napisem: UWA-GA! PRACE BUDOWLANE. WSTĘP WZBRONIONY! A nad furtką napis: PLAC ZABAW z dopiskiem: ZAPRASZAMY OD 1 CZERWCA.Przez te kilka miesięcy plac zmienił się nie do poznania. Wyparowały sterty gruzu, kamieni i wysypiska śmieci. Zniknęły górki i dołki, przystrzyżono kolczaste krzaki. Drzewa, starannie okrzesane, nie straszyły już połamanymi gałęziami i suchymi konarami. Korony drzew, do niedawna rozczochrane i postrzępione, otrzymały nową fryzurę. Jakby wyszły prosto z salonu fryzjerskiego. Z wdzięczności za zainteresowanie i opiekę, drzewa okryły się zielonymi liśćmi i pachnącymi kwiatami. Bujnie rozkwitły białe i liliowe bzy. Wokół kolczastych akacji roiło się od pszczół. Zbierały aromatyczny nektar na miód akacjowy. W ostatnich dniach maja trwały prace porządkowe. Spychacz równał teren. Koparka wielką łyżką drążyła dół na piaskownicę. Jedna wywrotka przywiozła i wysypała piasek do piaskownicy. Inna rozsypywała żwir na alejkach, po których jeździł walec. Gdy plac był już wyrównany, piaskownica napełniona piaskiem, a żwir na alejkach ubity, przyjechały ciężarówki z zabawkami ogrodowymi. Panowie w kombinezonach wyładowali z ciężarówek mnóstwo kolorowych części. Postawili części na placu, wzięli w ręce duże klucze i wielkimi śrubami poskręcali części w całość. Na oczach dzieci stawały na placu drabinki, domki ogrodowe, zjeżdżalnie, huśtawki, karuzele i ławeczki. Gdy panowie skończyli montaż zabawek, osadzili je głęboko w ziemi, żeby się nie poprzewracały. A potem ze słupa przy furtce zdjęli napis: PRACE BUDOWLANE i przykręcili tablicę z napisem: REGULAMIN KORZYSTANIA Z PLACU ZABAW.

Pierwszego czerwca była piękna, słoneczna pogoda. Prawie jak w lecie. Powietrze przesycał aromat kwiatów akacji. A gdy kwitną akacje, niedługo wakacje! Z placyku zabaw zniknęły maszyny budowlane i ciężarówki. Odjechali też panowie w kombinezonach. W słońcu błyszczały nowiutkie zabawki ogrodowe. Zjeżdżalnie zachęcały do zjazdów. Drabinki kusiły do wspinaczki. Huśtawki, czekając na dzieci, same lekko kołysały się na wietrze. Karuzele nie mogły się doczekać, kiedy ktoś zacznie je obracać. Piaskownice zapraszały do budowy zamków z piasku i stawiania babek. A dzieci stały onieśmielone przed furtką i podziwiały wspaniały widok.

– Jak myślisz, można wejść? – zapytał Michał.

– Wszystko gotowe, to chyba można! – odpowiedział Rysiek.

Dzieci ostrożnie poruszyły furtką, odciągnęły skobelek – plac zabaw był otwarty! I zaczęła się zabawa! W miarę jak słońce wędrowało w górę, przybywało dzieci. Ustawiały się kolejki do zjeżdżalni, huśtawek i karuzeli. W piaskownicach zrobiło się tłoczno, na szczęście miejsca i piasku starczyło dla wszystkich chętnych. Starsze dzieci pilnowały porządku. Jeden z chłopców rozpędził się i chciał wjechać przez furtkę na rowerze.

– Ej, ty, zatrzymaj się! – zawołał Michał. – Na rowerach nie wolno!

– A kto mi zabroni? – opierał się chłopiec.

– Ja, bo znam regulamin! Zobacz – na tablicy obrazek – przekreślony rower! To znaczy, że na placu zabaw nie wolno jeździć na rowerze! A dlaczego? Dlatego, bo nie wolno, bo łatwo kogoś potrącić! – tłumaczył Michał. – Jeśli chcesz jeździć, to nie tutaj, a jeśli chcesz się bawić na placu, to postaw rower przy ogrodzeniu.

Dziewczynka prowadziła pieska na smyczy. Gdy otwierała furtkę, Zosia zagrodziła jej drogę.

– Z pieskiem nie wejdziesz!

– Ale on jest grzeczny! – upierała się dziewczynka.

– Może i grzeczny, ale są dzieci, które boją się psów. A poza tym – może nabrudzić.

– No to posprzątam!

– Z pieskiem nie wolno, widzisz ten obrazek? Zosia pokazała rysunek przekreślonego psa. – Piesek poczeka za furtką!

Dwaj chłopcy kopali piłkę.

– Hola, hola! – zawołała Zosia. – Chcecie grać w takim tłumie? Nie ma mowy! Grajcie tam, gdzie jest pusto, najlepiej na boisku!

Na plac zabaw wjeżdżał chłopiec na wózku inwalidzkim, z nogą w gipsie.

– Uwaga, uwaga, bo jedzie łamaga! – krzyknął jeden z piłkarzy, wspinając się na drzewo.

– Słuchaj no – krzyknęła Zosia – uważaj, co mówisz! Tak, tak, nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku! Tobie też może się coś przytrafić! W tym momencie gałąź drzewa złamała się i chłopiec spadł na ziemię.

– Au, boli! – jęczał, rozcierając bolący pośladek.

– Twoje szczęście, że nic sobie nie uszkodziłeś! Ale złamałeś gałąź i złamałeś zakaz! Zosia pokazała rysunek na tablicy. – Nie wolno niszczyć roślin! A teraz nie płacz, nic się nie stało!

Lepiej pomóż osobie niepełnosprawnej, która nie miała takiego szczęścia!

Chłopiec dołączył do grupy dzieci pchającej wózek inwalidzki. Razem podtoczyli wózek pod huśtawkę.

– Inwalida huśta się bez kolejki! – zawołali.

– Nie jestem inwalidą. Za miesiąc zdejmą mi gips!

– To za miesiąc nie będziesz inwalidą. Ale teraz jesteś! Pomogli chłopcu z nogą w gipsie wsiąść na huśtawkę i huśtali go delikatnie, by przypadkiem nie spadł i nie złamał sobie czegoś jeszcze. A potem posadzili go na karuzeli i kręcili, ale nie za szybko, tak, by nie zakręciło mu się w głowie.

Tymczasem na zjeżdżalni zrobił się okropny bałagan. Dzieci nawzajem się popędzały, zjeżdżały jedno za drugim, popychały się albo próbowały wchodzić pod górę tam, gdzie inne jechały w dół.

– Tak nie wolno! Wchodzi się po drabince, a zjeżdżalnią tylko się zjeżdża! – zawołał Adaś, gdy jedno z dzieci uparło się wchodzić po pochylni. Razem z Zosią szybko zaprowadzili porządek na placu zabaw.

A w piaskownicy nikt się z nikim nie kłócił, nikt nikogo nie popychał. Cicho pracowały małe koparki, wywrotki, ciężarówki, spychacze i walce.

– Co robicie? – spytała Zosia. – Budujemy nowy plac zabaw dla naszych zabawek! – odpowiedziały dzieci.

 

Smerfy słuchaliście uważnie bo w opowiadaniu były bardzo ważne rzeczy dotyczące Waszego bezpieczeństwa , odpowiedzcie na pytania:

−Co się stało z zaniedbanym ogrodem?

−Jak wyglądał plac po przeróbce?

−Czego nie wolno było na placu? Gdzie to było zapisane? W jaki sposób?

−Kto pilnował porządku?

Smerfy czy wiecie w którym miejscu jest regulamin na naszym przedszkolnym placu zabaw – koniecznie go znajdźcie i przypomnijcie sobie zasady w nim zawarte.

Zabawa z wykorzystaniem rymowanki.

„Jakie piękne to podwórko,

zielone pod białą chmurką”.

Dzieci mówią rymowankę w różnych pozycjach: stojąc na palcach, leżąc, w przysiadzie, mówią cicho, szeptem, głośno, wymyślają własny sposób powiedzenia rymowanki.

Wykonanie planszy pt „Letnie zabawy na podwórku”.

Rozmowa kierowana pytaniami  na temat podwórka- placu zabaw

−Co lubicie robić na podwórku?

−Co powinno się na nim znajdować?

Smerfy jak już  wiecie co lubicie robić na podwórku i co powinno się na nim znajdować to zaprojektujcie Wasz plac zabaw.

Potrzebne będą: gazetki reklamowe, czasopisma dla dzieci, karton A3, klej,  nożyczki.

Dziecko ogląda gazetki reklamowe i czasopisma dla dzieci(można wykorzystać kolorowanki ). Następnie wycina z nich obrazki przedstawiające zabawki, urządzenia terenowe, bawiące się wspólnie dzieci i nakleja je na większy arkusz papieru, dorysowuje inne elementy np. słonko, trawę, huśtawkę itp .- projektuje swój plac zabaw, opowiada o nim.

 

A po obiedzie

Zabawy na pobliskim placu zabaw, odszukanie tablic informacyjnych dotyczących zasad bezpieczeństwa obowiązujących na placu zabaw. Rozmowa na temat przestrzegania tych zasad.

 

Dodano: 12 czerwca 2020,9:33

A po obiedzie

Tęczowy taniec

Zatańcz tęczowy taniec, wykorzystaj kawałki kolorowej bibuły, jeśli nie masz to kolorowe apaszki mamy i baw się tańcz przy tęczowej piosence.

https://www.youtube.com/watch?v=LmBK0xFkhH4

Koleżanko, kolego
popatrz czasem na niebo.
Czasem zdarzyć się może
cud, zjawisko w kolorze.

Ref : Tęcza, tęcza, cza, cza, cza.
Czarodziejska wstążka ta
wiąże niebo z ziemią o!
jaki kolorowy splot.
Tęcza, tęcza, cza, cza, cza.
Czarodziejska wstążka ta.
Przez tę tęczę cały świat
czarodziejski uśmiech ma.

Narysuję tę tęczę
i na zawsze ci wręczę.
By ci było tęczowo,
tęczę noś kolorową.

Ref :Tęcza,..

Śpiewaj z nami o tęczy,
kiedy nuda cię dręczy.
W domu, w szkole, po burzy
tęcza minę rozchmurzy.

Ref :Tęcza,..

Kolorowe ryżowe nie wiadomo co?

Smerfy przygotujcie kolorowy ryż i zróbcie z niego co tylko chcecie.

Potrzebne będą barwnik spożywczy( np. do barwienia jajek) i ryż oczywiście. Najpierw rozcieńczamy barwniki w wodzie a następnie wlewamy je do miseczek w których jest surowy ryż i mieszamy aż uzyskamy odpowiedni kolor. Teraz trzeba poczekać aż ryż wyschnie . Jak już ryz jest suchy to można wykleić nim kolorowe rysunki jakie tylko chcecie. Ale rysunki to nie wszystko można  ryż wymieszać , rozsypać na tacy  i rysować, można wsypać ryż do słoiczka i powstanie  np. świecznik. Myślę że będziecie mieć sporo pomysłów jak wykorzystać kolorowy ryż a może wykleicie tęczę.?

Mleczne malowanie

Kolorowe barwniki możecie jeszcze wykorzystać do malowania na mleku.

Na talerzyki wylewamy trochę mleka (najlepiej wykorzystać różne rodzaje mleka, aby zobaczyć różnicę w powstałych obrazach – mleko kokosowe daje ciekawe efekty). Jak już talerzyki z mlekiem przygotowane to możemy dodawać do nich po kropelce barwnika, patrzymy jak barwnik łączy się z mlekiem, obserwujemy powstałe barwy, łączymy je np. przy pomocy wykałaczki. Prawda, że powstały śliczne obrazy.?

Bawcie się dobrze Miś Zyś  – pamiętajcie o zdjęciach do Pamiętnika 😀