Ekolaczki - Przedszkole nr 15 w Zawierciu

Ekolaczki

ekolaczki logo

Grupa "Elfy":

W maju…

Dodano: 1 maja 2021,10:07

Tematyka:

  1. Moja miejscowość – mój region
  2. W książce znajdziesz wszystko
  3. Łąka i jej mieszkańcy
  4. Święto rodziców

Dziecko:

  • Aktywnie uczestniczy w zabawach ruchowych w sali i w terenie przedszkola
  • Opowiada o ważnych wydarzeniach w rodzinie
  • Zna imiona członków najbliższej rodziny
  • Nazywa miejsce, gdzie można kupić książkę lub ją wypożyczyć
  • Rozwiązuje zagadki słowne i obrazkowe
  • Recytuje wiersze i rymowanki
  • Chętnie przebywa na świeżym powietrzu biorąc udział w zabawach ruchowych organizowanych w ogrodzie przedszkolnym
  • Bierze udział w spacerach z zachowaniem bezpieczeństwa

 

Dodano: 16 kwietnia 2021,8:30

Witamy w piątkowy poranek.

Dziś zaczniemy od zabawy ruchowej

Zabawa ruchowa przy piosence pt. “Podwórkowa awantura” wg Waszego pomysłu, naśladujcie odgłosy zwierząt w niej zawarte.
https://www.youtube.com/watch?v=vFq6WqAeL2M

Posłuchajcie opowiadania pani Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby:

Kaczęta, prosięta… konięta?

Olek, Ada i dziadkowie odwiedzili ciocię Anielę. Ciocia mieszka na wsi, daleko od miasta. Ma tam własne gospodarstwo. Olek był kiedyś u cioci i zaprzyjaźnił się ze źrebakiem. Nie mógł się doczekać, kiedy zobaczy go ponownie. Ada jechała tam po raz pierwszy. Cieszyła się, że będzie mogła głaskać i karmić zwierzęta, które hoduje ciocia. Kiedy tylko stanęła na podwórku, wykrzyknęła:
– Mogę pogłaskać owieczkę?
Ciocia zatrzymała ją w ostatniej chwili. – Lepiej nie, to baran z twardymi rogami, nie lubi głaskania.
Ada zrobiła krok w tył, ale już po chwili biegła przez podwórko.
– Olek! Ciocia ma łabędzie! – piszczała zachwycona.
– Oj, Ado, Ado, to nie łabędzie! To gęsi!
Olek aż za brzuch się złapał. Gęsi rozbiegły się w cztery strony świata, za to gąsior wyciągnął długą szyję, zasyczał groźnie i złapał dziobem za sznurowadło u buta Ady.
– Ty łobuzie, nie strasz mi gości – skarciła go ciocia. Wzięła Adę za rękę. – Chodźmy do kurnika. Zobaczysz kury i malutkie kurczęta. Jest też gęś z gąsiętami i kaczka z kaczętami. Będziesz mogła je głaskać bez problemów.
Olek skrzywił się. Wolałby od razu pobiec do źrebaka. Dziadek musiał się tego domyślić, bo powiedział:
– Ada pójdzie z ciocią, babcia odpocznie w domu po podróży, a my zajrzymy do stajni. Do koni i źrebaków.
Kiedy po godzinie wszyscy wrócili do domu, dzieci zasypały babcię opowieściami o swoich przygodach.
– Źrebak się do mnie uśmiechnął! Poznał mnie! Pokazał wszystkie zęby w uśmiechu i zawołał „I-haa!”. To na pewno znaczyło „dzień dobry”! – mówił uradowany Olek.
– A mnie pocałowało prosię – chwaliła się Ada.
Ciocia potwierdziła. Gdy Ada pogłaskała wszystkie dwadzieścia kurcząt, dziesięć gąsiąt i pięć kacząt, poszły do chlewni. „Tutaj są świnie z prosiętami”, uprzedziła ją ciocia. Wzięła jedno różowe prosię na ręce i podsunęła Adzie do pogłaskania. Prosię, niewiele myśląc, trąciło Adę noskiem w policzek i chrząknęło.
Ada była zachwycona. Potem odwiedziła owce z owieczkami i barankami. Nie odważyła się jednak na ich pogłaskanie, chociaż ciocia zapewniała, że owcze dzieci, nawet te z małymi różkami, nie są groźne.
Później, już razem z dziadkiem i Olkiem, poszli do obory, do krów i cieląt. Co się tam wydarzyło, tego dzieci nie opowiedziały. Zdradzę wam w tajemnicy, że jedna z krów pacnęła Adę ogonem w nos.
– Nic nie mówicie o krowach? – zdziwiła się babcia.
– Bo krowie ogony brzydko pachną – wyjaśniła Ada, krzywiąc się przy tym okropnie.
– A wiesz, czego się dziś nauczyłam? – pospiesznie zmieniła temat. – Posłuchaj: dziecko kury to kurczątko, gęsi – gąsiątko, kaczki – kaczątko, świnki – prosiątko, konia – koniątko, a krowy – krowiątko – wyliczyła.
Ciekawe, dlaczego ciocia, dziadkowie i Olek śmiali się długo i głośno.

Po przeczytaniu opowiadania spróbujcie go opowiedzieć

Na zakończenie uzupełnijcie karty pracy “Kolorowy Start” cz.3, str. 77,78,79,80.

POWODZENIA i DO ZOBACZENIA 🙂

Dodano: 15 kwietnia 2021,8:30

Witam kochane Elfy!

Ćwiczenia logopedyczne usprawniające narządy mowy – język, wargi, żuchwę. (potrzebne będzie lusterko dla każdego dziecka.)

• Jedziemy na wieś – dzieci wibrują wargami – naśladują samochód jadący na wieś.
• Konik – dzieci naśladują kląskanie konika: mocno przyklejają język ułożony szeroko przy podniebieniu i odklejają go zdecydowanym ruchem. Pracy języka towarzyszy praca warg, które raz są szeroko rozłożone, a raz ułożone w dziobek.
• Krowa – dzieci naśladują ruchy żucia, poruszając dynamicznie żuchwą.
• Kot oblizuje się po wypiciu mleka – dzieci przesuwają językiem po górnej i po dolnej wardze, przy szeroko otwartej jamie ustnej.
• Pies gonił kota i bardzo się zmęczył – dzieci wysuwają język na brodę i dyszą.
• Świnka – dzieci wysuwają wargi mocno do przodu, naśladują ryjek świnki.
• Myszka bawi się w chowanego – dzieci wypychają policzki czubkiem języka od wewnętrznej strony:raz z jednej, raz z drugiej strony.
• Miotła – dzieci naśladują gospodarza zamiatającego podwórko, przesuwając język od jednego do
drugiego kącika ust, przy szeroko otwartych wargach.

A teraz Elfy rozwiążcie zagadki:

Czarne, białe i łaciate,
spotkasz je na łące latem,
nikt przed nimi nie ucieka,
dać Ci mogą dużo mleka. (krowy)

Co to za damy żyją w chlewiku?
Grube, różowe, jest ich bez liku.
Małe oczka, krótkie ryjki mają
i zawsze chrum, chrum, chrumkają (świnie)

Nie na polu, nie pod miedzą,
lecz na hali trawkę jedzą.
Wełniane kubraczki mają,
wełnę na sweterki dają. (owce)

Dumny bardzo jest z ogona,
chociaż pawia nie pokona.
Nocuje zawsze w kurniku,
rankiem pieje “Kukuryku!”.  (kogut)

Wytworny jest niebywale,
czerwone nosi korale.
Gdy na drodze mu ktoś stanie,
to usłyszysz … gulgotanie. (indyk)

Teraz przyszła pora, żeby troszkę poćwiczyć – do zabawy zaproście rodzeństwo lub innego domownika, będą wam potrzebne gazety. Zapraszamy

  • Poruszacie się w dowolny sposób, ostrożnie, między rozłożonymi gazetami. Na polecenie jednego z was – zatrzymujecie się i każde dziecko podnosi gazetę.
  • Zabawa ożywiająca. Wszyscy biegają z wymijaniem się i potrząsaniem gazetami trzymanymi oburącz w górze. Na klaśnięcie i zapowiedź: Burza, zatrzymują się i – przyjmując dowolną pozycję – chronią się przed zmoknięciem, wykorzystując gazetę.
  • Stają wszyscy w rozkroku, trzymając oburącz złożoną gazetę – w skłonie w przód wymachują gazetą w tył i w przód. Po kilku ruchach prostują się i potrząsają gazetą w górze.
  • Wszyscy wykonują klęk podparty, dłonie mają na gazecie, skierowane palcami do wewnątrz – przy zgiętych w łokciach rękach opadają tułowiem w przód, dotykają gazety brodą i powracają do pozycji wyjściowej.
  • W leżeniu przodem – unoszą gazety trzymane za końce oburącz (ręce zgięte w łokciach, skierowane w bok), dmuchają na gazety i wprowadzają je w ruch.
  • Kładą gazety na podłodze, zwijają je po przekątnej w rulonik i przeskakują przez nie bokiem z jednej strony na drugą, od jednego końca do drugiego
  • W staniu, ruloniki trzymają za końce, z przodu – przekładają nogę przez rulonik, wytrzymują w staniu jednonóż, wykonując dowolne ruchy uniesioną nogą, a następnie tą samą drogą przejście do pozycji wyjściowej
  • Ugniatamy gazety tak, aby powstały kulki (piłki) – rzucają kulkami i chwytają je w miejscu, w chodzie, w biegu; rzucają i chwytają, wykonując dodatkowe zadania, np.: przed chwytem wykonują klaśnięcie, dotykają ręką podłogi, robią rękami młynek, wykonują obrót itp.
  • W leżeniu przodem – przetaczają kulki z ręki do ręki, podrzucają kulki oburącz, jednorącz.

 

Na zakończenie uzupełnijcie karty pracy “Kolorowy Start” cz.3, str. 75,76.

Dodano: 14 kwietnia 2021,8:30

Witam w środę. Zaczynamy pracę i zabawę!

Zapraszam Was na ćwiczenia poranne
https://www.youtube.com/watch?v=iH2zc5tkHPo

 

 “Na wiejskim podwórku” bajka terapeutyczna Tatiany Jankiewicz

Za górami, za lasami, wśród złotych pól i zielonych traw, na pięknej polanie otoczonej dębami znajdowała się wioska, a na jej skraju małe podwórko, na którym mieszkały zwierzęta. Wśród mieszkańców były czarno-białe krówki, różowe świnki, brodate kózki, żółte kaczuszki, kurki, indyki i milutkie króliki. Życie tam płynęło spokojnie, a zwierzątka żyły w wielkiej przyjaźni. Całe dnie spędzały na zabawach, figlach i psotach. Były dla siebie miłe, dobre i uczynne, często mówiły proszę, przepraszam, dziękuję. Wszystkie zwierzęta bardzo się lubiły i pomagały sobie w trudnych chwilach. Zwierzątka dbały o swój wiejski ogródek, w którym rosły piękne, kolorowe kwiaty. Codziennie troszczyły się o nie, podlewały je, a one odwdzięczały się kolorami, jak tęcza i cudownym zapachem. I tak mijał dzień za dniem, miesiąc za miesiącem…
Pewnego dnia stało się coś strasznego. Na wiejskie podwórko wkradła się ZŁOŚĆ. Niespostrzeżenie zapanowała nad każdym mieszkańcem podwórka. Szeptała zwierzątkom niemiłe słówka, namawiała do kłótni. Od tego czasu na podwórku zapanował bałagan i hałas. Zwierzęta kłóciły się ze sobą – świnki wyzywały kózki, kaczki wyzywały kurki, a koniki podstawiały kopytka owieczkom i rżały ze śmiechu, gdy te przewracały się. Nie myślały o tym, że komuś może stać się krzywda. Zapominały o magicznych słowach. Nie potrafiły już bawić się razem, krzyczały na siebie, hałasowały i przestały uśmiechać się do siebie. Były dla siebie niemiłe, co bardzo cieszyło ZŁOŚĆ. Zwierzątka zapomniały również o swoim ogrodzie, o kwiatkach, pięknych jak tęcza, które powoli stawały się coraz brzydsze i już tak nie pachniały.
Wieść o hałaśliwym i skłóconym podwórku rozniosła się po całym świecie i dotarła do dobrej, wiosennej wróżki, która postanowiła pomóc zwaśnionym zwierzętom. Zasmuciła się bardzo ujrzawszy ogródek pełen zwiędniętych kwiatów oraz wykrzywione od złości miny zwierzątek. Czarodziejka prosiła zwierzęta, by zmieniły swoje postępowanie, prosiła ZŁOŚĆ, by ta opuściła wiejskie podwórko i odeszła daleko ,daleko…ale ani zwierzątka, ani ZŁOŚĆ nie słuchały jej. Wtedy wróżka podarowała zwierzętom magiczne pudełko i poprosiła, by złapały w nie ZŁOŚĆ. Zwierzątka bardzo ucieszyły się z prezentu ,ponieważ były już bardzo zmęczone ciągłymi kłótniami. Gdy ZŁOŚĆ spała, złapały ją i włożyły do pudełka. W pudełku Złość zamieniła się w coś miłego i przyjemnego, w coś, co pozwoliło zwierzętom zrozumieć, że o wiele przyjemniejsze jest życie w zgodzie, gdzie nie ma hałasu, kłótni i gdzie panuje przyjaźń…
Na wiejskim podwórku znowu zapanował ład i porządek…

Teraz pomyślcie kochane Elfy, czy warto się złościć? Chyba nieeee, lepiej być wesołym, uśmiechniętym i życzliwym dla innych. Zwierzątka z zagrody już o tym wiedzą. Pozdrawiam!

 

 

A na koniec troszkę utrwalających zabaw matematycznych.

 

Mieszkańcy wiejskiej zagrody

Dodano: 13 kwietnia 2021,11:00

Witajcie. Dziś przypomnimy sobie kto mieszka w gospodarstwie wiejskim. Zapamiętajcie:

  • jak wyglądają,
  • jaki wydają głos,
  • jak nazywa się potomstwo
  • czym się odżywiają
  • jak nazywa się ich mieszkanie
  • co otrzymujemy z hodowli zwierząt

Pomoże wam w tym film. Zapraszamy do obejrzenia.

Dzień dobry!

Dodano: 13 kwietnia 2021,8:30

Dzisiejszy dzień zaczniemy od wysłuchania wiersza H. Bechlerowej pt. “Na podwórku”

Na podwórku u Władka
jest wesoła gromadka:
długouchy pies Raczek
i króliczek, co skacze,
kurka pstra
i kotki dwa,
i na koniec łaciaty prosiaczek.
Ma ten Władek zmartwienie:
Raczek garnek stłukł w sieni,
kotek wełnę rozwinął,
spruł pończochę babciną,
drugi kot
wlazł na płot
i pobrudził łapkami pierzynę.
A od rana już kłopot:
trzeba mleka dać kotom,
barszcz zjada pies Raczek,
trawę królik, co skacze,
kurka pstra
owies ma,
a otręby w korytku – prosiaczek.

Spróbujcie odpowiedzieć na pytania:

− Jak miał na imię chłopiec z wiersza?
− Jak się nazywał pies Władka?
− Jakie jeszcze zwierzęta miał Władek?
− Co zrobiły zwierzęta?
− Co jadły zwierzęta?

BRAWO!

 

A teraz prosimy abyście posłuchali piosenki i spróbowali się jej nauczyć.
Piosenka nosi tytuł ,,Mały Jarek fermę miał”. Zapraszamy do wysłuchania.

 

Spróbujcie sami namalować swoje ulubione zwierzątko z wiejskiego podwórka. Możecie malować kredkami, farbami, flamastrami.

Proszę, aby dzieci uzupełniły kartę pracy nr 3, str. 73, 74

Pozdrawiam, do zobaczenia!

Na wiejskim podwórku

Dodano: 12 kwietnia 2021,11:00

Witajcie Elfy, przypomnijcie sobie jakie zwierzęta możemy spotkać w wiejskiej zagrodzie. Do zabawy zaproszą was mieszkańcy z zagadek.

 

Siedzi na grzędzie w kurniku

i nie woła kukuryku.

O pisklęta swoje dba,

gdy dasz ziarno, jajo da.

 

Może być dzika, może też domowa.

Z jej miękkich piórek jest kołdra puchowa.

 

Chodzę gęsiego, białe piórka mam
i po swojemu tak sobie gęgam.

Czy wiecie co znajduje się w waszych poduszkach? Tak! Piórka! Zaproście do zabawy domowników

Witamy!

Dodano: 12 kwietnia 2021,9:00

Tematyka w tym tygodniu to: “Wiosna na wsi”

Zaczynamy od prostych ćwiczeń w warunkach domowych

Co wiemy o mleku?

Autor: Bożena Forma

Babcia i dziadek Marty mieszkają na wsi. Zajmują się hodowlą krów. Krowy mieszkają w oborze, która codziennie jest sprzątana. Ściany wyłożone kaflami, każdego dnia są myte i spłukiwane ciepłą wodą. Krowy muszą być czyste i zdrowe. Często odwiedza je pan weterynarz i sprawdza czy nic im nie dolega. Mleko, które dają przez cały rok jest bardzo zdrowe. Krowy dojone są każdego dnia. Można to robić ręcznie lub przy pomocy elektrycznej dojarki. Następnie w specjalnych pojemnikach, zwanych cysternami, mleko wiezie się do mleczarni. Tam zostaje dokładnie zbadane czy nie zawiera bakterii, które mogą wywołać choroby. Mleko szybko się psuje, dlatego musi być szybko przetworzone. Otrzymuje się z niego: jogurty, sery, mleko w proszku, kefiry, lody, śmietanę, masło, maślankę. Część rozlewa się do butelek i kartonów. Gotowe produkty rozwożone są do sklepów.

A teraz troszkę poćwiczymy!

– Nastał ranek, z kurnika wychodzi domowe ptactwo – marsz po sali, naśladowanie głosów ptactwa domowego:

•   kury – ko, ko, ko
•   indyki – gul, gul, gul
•   kogut – kukuryku

– Zatrzymują się, machają skrzydłami – wykonywanie ruchów rękami.

– Rozglądają się czy gospodarz niesie dla nich ziarno – wykonanie skrętów szyi w prawą i lewą stronę.

– Kogut wskoczył na płot – wykonywanie podskoków obunóż.

– Gospodarz sypie ziarno – skłony w przód.

– Gospodarz idzie do obory. Wyprowadza konie, krowy na pastwisko – przemieszczają się na czworakach.

– Zwierzęta żeby dojść na pastwisko przechodzą przez mostek – przejście na czworakach po szerokiej ławeczce.

– Zwierzęta się najadły. Odpoczywają ciekawie się rozglądając – przejście do leżenia przodem, podparcie dłońmi o podłogę, unoszenie głowy jak najwyżej, spoglądanie raz w jedną, raz w drugą stronę.

– Zapadają w drzemkę, leżą na jednym boku, po chwili odwracają się na drugi bok – przechodzą z leżenia na prawym boku do leżenia na lewym boku.

– Zbliża się wieczór, zwierzęta wracają do obory – chód na czworakach, przejście przez “mostek” (jak wyżej).

Na zakończenie ćwiczenie rozluźniające – stanie w lekkim rozkroku, swobodny zwis tułowia i rąk.

 

A na koniec dnia prosimy o uzupełnienie karty pracy nr 3 str. 70 i 72

Dodano: 9 kwietnia 2021,8:00

Witamy!

A może trochę zabawy ze słoneczkiem? Czy kiedyś próbowaliście złapać swój cień? Nie można go złapać, ale można obrysować i zaprosić do zabawy domowników żeby zgadli czyj to cień? Do tej zabawy potrzebujesz kilka ulubionych zabawek, kartkę, kredkę lub pisak i dużo słońca! Odrysowywanie cieni, to niezwykle twórcza zabawa pobudzająca dziecięcą wyobraźnię i twórczość. Z pewnością zaciekawi każdego malucha, a przy okazji pozwoli na odrobinę obserwacji.

https://mojedziecikreatywnie.pl/2016/09/odrysowywanie-cieni-zabawa-motoryczna/

GRY I ZABAWY MATEMATYCZNE
1) Wstająca liczba

Dziecko i osoby dorosłe siedzą na dywanie i otrzymują małe przedmioty. Rozdajemy 1,2,3, itd.
przedmioty. Mówimy cyfrę –np. 3 i mają szybko wstać te osoby, które mają 3 przedmioty.
Otwierają dłoń i sprawdzamy. I podajemy kolejna liczbę itd.
2) Zgaduj-zgadula

Zagraj z dzieckiem w prostą grę. Pozwól dziecku trzymać w dłoniach od 2 do 10
przedmiotów i potrząsać nimi (monety, guziki lub inne małe przedmioty, które przy
potrząsaniu powodują hałas). Potrząsając nimi dziecko powie: „Zgadnij, ile ich mam!” Trzeba
zgadnąć, iloma przedmiotami dziecko potrząsa (sądząc po odgłosie). Następnie ty potrząsaj
przedmiotami, a dziecko niech zgaduje. Po każdej zgadywance sprawdź, ile było
przedmiotów licząc je.
3) Matematyczne wyliczanki:

Jabłko, gruszka i daktyle – klaśnij w ręce razy tyle (3 razy)
Kapusta i ogórek – tyle razy podskocz w górę (2 razy)
Marchewka, pietruszka, bób – tyle razy przysiad zrób (3)
Kalarepka i mak – za uszy 2 razy się złap.

Zapraszam Was na spotkanie ze Skrzatem Borówką. Zobaczcie co ciekawego dzieje się w ogrodzie.

Teraz zapraszamy Was do wykonania pracy plastycznej ,,Grabki”. Waszym zadaniem jest formowanie wałeczków z plasteliny i wyklejanie nimi konturu grabi. Kolorystyka dowolna. Życzymy miłej zabawy.

https://miastodzieci.pl/wp-content/uploads/2010/01/737grabie.gif

Miłej zabawy!

Witajcie Elfy

Dodano: 8 kwietnia 2021,10:16

Witajcie kochane Elfy 🙂

Zaczynamy od zagadek, spróbujcie je rozwiązać!

Przychodzi tuż po zimie, z pewnością znasz jej imię.

Kroczy dumnie wśród zieleni, za jej sprawą świat się zmieni!

 

Jak ten wiosenny kwiat się nazywa,

co słowo “pan” w nazwie ukrywa?

 

Co buduje każdy ptak, by chować pisklęta,

a tylko kukułka, o tym nie pamięta?

 

Nie ma lepszej lotniczki, ogon niczym nożyczki,

Lepi gniazdo pod strzechą, jest dla ludzi pociechą,

W powietrzu toczy kółka – kto to taki?

 

Kto to taki?

Przysiadły na topoli.

Stare gniazdo poznały!

Dzieciom na powitanie o wiośnie klekotały.

 

Kiedy błyska, kiedy ulewa,

kiedy wicher łamie drzewa,

to już znak, że idzie duża,

wiosenna, groźna, straszna…

 

Posłuchajcie teraz opowiadania:
Tydzień przed Świętami Wielkanocnymi Franek dostał od babci piękne, kolorowe farby. Postanowił, że zamieni nimi jajka w pisanki. Kredkami w swoim zeszycie wykonał nawet kilka projektów pisanek. Bardzo podobały się mamie, tacie, a nawet Oli, która była starszą siostrą chłopca i bardzo ładnie rysowała. Niestety Franek się przeziębił i nie mógł malować pisanek, gdyż czuł się bardzo źle, bolała go głowa, miał gorączkę i był bardzo słaby. Był też trochę zły, bo wszystkie jego plany musiały się zmienić. A pisanki zrobiła Ola. Jednak po świętach czuł się już dużo lepiej i był prawie zdrowy. Nie był co prawda tak silny jak przed chorobą, ale mama pozwoliła mu wstać z łóżka i rysować lub bawić się jego ulubionymi rycerzami. Frankowi jednak nie chciało się bawić. On chciał malować pisanki, ale czy po świętach miało to sens? Gdy zapytał o to mamę, najpierw się zastanowiła, a potem powiedziała, że okres wielkanocny trwa 50 dni i miło byłoby mieć w domu dekoracje świąteczne jeszcze przez pewien czas. Mama ugotowała kilka jajek a Franek z radością zaczął zmieniać je w pisanki farbami od babci. Ileż kolorów można było odnaleźć na jego pisankach! Był żółty i zielony, niebieski, pomarańczowy, fioletowy i wiele, wiele innych. Wszystkim bardzo się podobały, a Ola powiedziała, że są tak ładne jak jej.

Odpowiedzcie proszę na poniższe pytania:
– Jak miał na imię chłopiec z opowiadania?
– Co Franek dostał od babci?
– W co chciał zamienić jajka farbami?
– Dlaczego nie mógł zrealizować swoich planów?
– Czy Frankowi udało się stworzyć pisanki?

 

Założenie hodowli cebuli

Zachęcamy Was kochani do posadzenia w domu cebuli. Co będzie Wam potrzebne?

  • doniczka lub skrzynka balkonowa,
  • ziemia,
  • cebula,
  • konewka (butelka) z wodą

– Co z niej wyrośnie, jak myślicie?

Możecie też posiać rzodkiewkę, sałatę czy jakieś zioła… 🙂

Postawcie doniczki czy skrzynki na parapecie lub na balkonie i obserwujcie, jak Wasze roślinki wzrastają. Nie zapominajcie o ich podlewaniu 😉

Miłej zabawy!